Lipcowy odpływ środków z funduszy akcyjnych tłumaczy się przede wszystkim spadkiem zaufania do amerykańskich spółek po serii afer księgowych i spektakularnych bankructwach. Po raz ostatni rekordową kwotę - 30 mld USD - wycofano netto z funduszy akcyjnych we wrześniu ub.r. w reakcji na atak terrorystów na USA. W czerwcu br. odpłynęły środki w wysokości 18 mld USD.
Don Cassidy, analityk z Lipper, wskazuje jeszcze na jeden ważny czynnik, który zachęcił inwestorów do wycofywania gotówki z funduszy. Na początku lipca Amerykanie otrzymali od swoich funduszy emerytalnych półroczne zestawienia dotyczące ich inwestycji. Znajdujące się tam informacje mówiące o bardzo dużych stratach skłoniły wielu z nich do rezygnacji z inwestycji poprzez fundusze specjalizujące się w lokowaniu kapitałów w akcje. Szacuje się jednak, że środki o wartości 50 mld USD, które odpłynęły z tych instytucji w lipcu, stanowią zaledwie 1,6% wartości wszystkich aktywów znajdujących się w ich zarządzaniu.
Odwrót od walorów sprzyjał natomiast funduszom inwestującym na rynku obligacji i na rynku pieniężnym. Według danych Strategic Insight, nowojorskiej firmy badającej rynek funduszy powierniczych, pierwsze z nich zanotowały w lipcu br. napływ środków netto o wartości 30 mld USD, a drugie o wartości 60 mld USD.