Zysk netto Cazenove, z wyłączeniem kosztów związanych ze zmianą struktury własnościowej biura, obniżył się do 40 mln funtów (61,5 mln USD), z 58 mln funtów w poprzednim roku fiskalnym. Jeśli uwzględnić koszty przyznania przez firmę akcji swoim pracowników, wynoszące 76,6 mln funtów, wówczas zanotowałaby ona stratę w wysokości 36,6 mln funtów. "Bardzo trudne warunki rynkowe poważnie zaszkodziły naszej kondycji finansowej. Jednak pozostaję umiarkowanym optymistą i liczę, że niebawem koniunktura się poprawi i Cazenove powróci na ścieżkę wzrostu" - napisał w oświadczeniu prezes brytyjskiego biura David Mayhew.
Cazenove nie jest, oczywiście, wyjątkiem. Zdecydowana większość światowych banków inwestycyjnych informuje o gwałtownym pogorszeniu wyników finansowych. Wartość fuzji i przejęć w skali globalnej spadła w tym roku o 31%, co znacznie ograniczyło wpływy tych instytucji z opłat za doradztwo przy tego rodzaju operacjach. Akcje na giełdach tanieją już praktycznie od 2,5 roku, co zmniejsza zyski z zarządzania aktywami.
Wpływy Cazenove z bankowości inwestycyjnej zmniejszyły się w ostatnim roku obrachunkowym o 13%, do 256 mln funtów. Z kolei w zarządzaniu aktywami brytyjskie biuro zanotowało zniżkę dochodów o 18%, do 49 mln funtów.
Cazenove plasuje się teraz na 17. pozycji w skali globalnej, jeśli chodzi o doradztwo przy fuzjach i przejęciach, co oznacza awans o 7 miejsc w stosunku do poprzedniego roku. Znajduje się też na 6. pozycji w Europie wśród gwarantów emisji papierów wartościowych. Instytucja ta jest zdecydowanym liderem, jeśli chodzi o obsługę brokerską brytyjskich firm. Doradza ona ponad połowie spośród 100 największych korporacji na Wyspach, wchodzących w skład indeksu FT-SE 100.
Akcje Cazenove nie znajdują się jeszcze w obrocie publicznym, ale firma nie wyklucza wkrótce wprowadzenia ich do obrotu na londyńskim rynku Alternative Investment Market (AIM), przeznaczonym dla małych spółek o dużym potencjale wzrostowym. Decyzja w tej sprawie najprawdopodobniej zapadnie na początku 2003 r.