Realnie złoty osłabił się do 4,3 proc. powyżej starego parytetu z 4,5 proc. na zamknięciu w środę. "Złoty umacniał się ze względu na pozytywne nastroje. Poza tym pojawili się inwestorzy, którzy kupowali złotego przy poziomie 4,135-4,14 zł za dolara" - powiedział PAP Marcin Bilbin, analityk Banku Handlowego. Środowa obniżka stóp procentowych o 50 pkt bazowych, w wyniku której stopa interwencyjna spadła do 7,5 proc., nie wyczerpała oczekiwań na kolejne cięcia stóp. "Złoty umacniał się w czwartek ze względu na oczekiwania dalszych cięć stóp" - powiedział PAP analityk Pekao SA Tomasz Zdyb. "Rentowność papierów skarbowych spadła. Część inwestorów, która nie spodziewała się obniżki, teraz kupuje papiery. Rynek dyskontuje już kolejną obniżkę" - dodał. Po godzinie 14.00 amerykański Departament Pracy poinformował, że liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w USA spadła w ubiegłym tygodniu do 406.000, czyli była znacznie niższa od przewidywanej przez analityków. Dobre dane w USA osłabiły euro wobec dolara, a wraz z nim osłabł złoty. "Na eurodolarze były bardzo duże ruchy. Po dobrych danych w USA euro osłabiło się, potem nagle się umocniło i tuż przed 16.00 znów zaczęło tracić, aż do 0,9725 dolara" - powiedział Zdyb. Rano euro kosztowało 0,978 dolara. W piątek rynek spodziewa się utrzymania czwartkowych trendów. "Złoty nie reagował na dzisiejsze wypowiedzi Rosatiego, bo były w takim tonie, jakiego rynek się spodziewał, czyli potwierdzały możliwość dalszych cięć stóp" - powiedział Zdyb. Członek Rady Polityki Pieniężnej Dariusz Rosati nie wykluczył w czwartek kolejnego cięcia stóp procentowych jeszcze w tym roku. W piątek GUS poda ceny żywności za I połowę września. Ekonomiści prognozują wzrost cen w I połowie września o 0,4 proc. w porównaniu z II połową sierpnia i o 0,1 proc. w porównaniu z I połową sierpnia.(PAP)