Lokowanie pieniędzy za granicą początkowo może nie być łatwe. Inwestorzy będą musieli się zapoznać z funkcjonowaniem i specyfiką nieznanych dotąd produktów i rynków.
Na światowych giełdach handluje się obecnie akcjami ponad 30 tys. spółek, obligacjami ponad 10 tys. firm, rządów i jednostek samorządu lokalnego. Łączne obroty akcjami wyniosły w minionym roku 26,6 bln USD, natomiast na rynku obligacji obroty zamknęły się kwotą 3,6 bln USD (należy jednak pamiętać, że głównym segmentem, na którym dokonuje się transakcji instrumentami dłużnymi, jest rynek międzybankowy, a nie giełda). Odrębny rozdział to kontrakty pochodne. Mają one różne wartości, dlatego obroty na tym rynku lepiej mierzyć wolumenem. Pięć podstawowych instrumentów pochodnych generuje prawie czteromiliardowy wolumen.
Akcje
Akcje są dobrze znane naszym inwestorom. Można jednak wskazać istotne różnice między naszym parkietem a zagranicznymi. Światowe giełdy oferują zdecydowanie większą płynność, a także zróżnicowanie sektorowe notowanych walorów. U nas prawie nieobecne są spółki defensywne, które w czasach kiepskiej koniunktury uważane są za atrakcyjną propozycję inwestycyjną. Ważne jest też to, iż spółki na rynkach rozwiniętych prowadzą wieloletnią politykę dywidendową, w ramach której inwestorzy co roku (co kwartał w Stanach Zjednoczonych) otrzymują dochód z tytułu posiadania akcji. Bessa na rynkach sprawia, że do dywidend inwestorzy przywiązują coraz większą wagę. W przypadku gdy posiadane akcje przynoszą straty, wypłacana dywidenda w pewnym stopniu je rekompensuje. I właśnie dość stabilna polityka dywidendowa odróżnia światowe rynki akcji od naszego.
Instrumentem powiązanym z akcjami jest krótka sprzedaż (short sale), w praktyce prawie nieobecna na polskim parkiecie. Pozwala ona zarabiać na spadkach cen, gdyż pożyczone akcje sprzedajemy na giełdzie z nadzieją, że później - aby je oddać - odkupimy je taniej. Jeśli rzeczywiście to się uda, osiągamy zysk. O popularności krótkiej sprzedaży na świecie świadczy fakt, że wiele dynamicznych wzrostów w czasie fal zniżkowych tłumaczy się właśnie zamykaniem (realizacją zysków) krótkich pozycji.