Reklama

Rachunek można otworzyć, nie ruszając się z domu

Założenie lokaty bankowej nie powinno nikomu sprawić szczególnych problemów. W wyborze kraju i banku mogą pomóc internetowe serwisy finansowe. Przez internet można też załatwić w zasadzie wszystkie formalności. Trzeba jednak pamiętać, że operacja przelania środków za granicę jest dosyć kosztowna, a odsetki mogą być dużo niższe niż w Polsce.

Publikacja: 28.09.2002 10:30

Informacji o oprocentowaniu, wszelkich opłatach, prowizjach oraz oferowanych przez banki usługach dostarczają strony internetowe poszczególnych instytucji. Bardzo użyteczne są również internetowe serwisy finansowe, w których można porównać warunki oferowane przez poszczególne banki. Przykładowe adresy to yahoo.com, moneynet.com, cnn.com czy banks.com.

Zakładamy lokatę

Samo otwarcie rachunku za granicą nie powinno raczej powodować większych problemów. Aby tego dokonać, nie trzeba będzie jechać do Niemiec, Francji czy USA. Większość banków oferuje już bowiem możliwość załatwienia formalności przez internet. Wystarczy otworzyć odpowiednią stronę i wypełnić wniosek o otworzenie rachunku. Niestety, nie wszystkie banki zagraniczne na swoich stronach internetowych przewidziały angielską wersję językową. Przyda nam się znajomość szczególnie języka francuskiego czy włoskiego.

Kosztowne przelewy

Istotną kwestią pozostają opłaty za przelanie naszych środków na zagraniczne konto. Obecnie są one dość wysokie, ale niektóre banki już obniżają stawki. Np. PKO BP wprowadził usługę, która pozwala tanio przelewać pieniądze do USA i krajów Unii Europejskiej. Opłata jest zryczałtowana i wynosi minimum 45 zł. W Pekao natomiast prowizja stanowi 0,2-0,5% kwoty przelewu (min. 20 zł, maks. 200 zł), a w Citibanku 1% kwoty przelewu (min. 15 zł, maks. 100 zł). Dużo więcej zapłacimy za przelewy w drugą stronę, czyli z powrotem do Polski. Przykładowo, Bank Austria zainkasuje 20-25 euro, Deutsche Bank 11-16 euro.

Reklama
Reklama

Oprocentowanie

O opłacalności inwestycji decydują w największym stopniu oferowane odsetki. W naszym kraju można uzyskać od 1,5% do nawet 3% na lokatach w euro oraz 0,5-1,5% na lokatach dolarowych, w zależności od okresu ich trwania. Pekao oferuje dla depozytów w euro 1,5-2,1%, a w USD 1-1,4%. PKO BP natomiast odpowiednio 0,5-2,8% oraz 0,9-1,3%. W większości krajów Unii stawki są nieco wyższe. W niemieckim DB 24 jest to 2,75-4% dla euro (wobec 1,5-2% w polskiej filii tego banku), w UniCredito Italiano 2-3%, a w Société Générale ok. 2,7-4%.

Zagraniczne oprocentowanie jest jednak dużo niższe niż oprocentowanie lokat złotowych w Polsce. Przykładowo: jeśli chcemy zamrozić 1000 zł na rok, polskie banki zaoferują nam następujące oprocentowanie zmienne: mBank 7,6%, Kredyt Bank 6,7%, Pekao 5,1%, a PKO BP 4,7%. Aby porównać efekty lokat złotówkowych z tymi w euro czy w dolarach, musimy jednak porównać kurs walutowy. Może się okazać, że nasz zarobek w euro czy w dolarach będzie dużo większy, jeżeli w okresie trwania lokaty nasza waluta straci na wartości.

Minimum na początek

Jeśli chodzi natomiast o kwotę, jaką należy dysponować przy otwieraniu lokaty walutowej, oferty polskiego sektora bankowego są z całą pewnością korzystniejsze. W PKO BP można dokonać wkładu terminowego już od kwoty 100 USD lub jej równowartości w euro. Dla Pekao jest to 250 USD i 200 euro. DB 24 Polska wymaga natomiast odpowiednika 1000 zł. Na Zachodzie na początek to minimum 1000-1500 euro (np. w DB 24 minimalna wpłata to 5000 euro przy lokatach o zmiennym oprocentowaniu oraz 500 euro przy stałym, w BNP Paribas nierezydenci muszą wpłacić 3000 euro).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama