"Doszliśmy do momentu, w którym kupujemy na spadkach zamiast sprzedawać po zwyżkach. Inwestorzy nie chcą przegapić okazji" - powiedział Todd Leone z S.G. Cowen. "Wielu inwestorów nadal stoi z boku i moim zdaniem istnieje szansa trwałej zwyżki do końca roku. Coraz więcej osób zaczyna o tym mówić".
Uczestnicy rynku przełamali marazm z początku sesji i zaczęli kupować akcje blue-chipów. Jednak znacznej, 38-procentowej przecenie uległy notowania amerykańskiej giganta ubezpieczeniowego - Cigna, ponieważ koncern obniżył prognozy zysku.
Indeks Dow Jones zyskał 1,52 procent i wyniósł 8.443,99 punktu, a Nasdaq Composite wzrósł o 2,5 procent do 1.331,13 punktu. W całym tygodniu Dow zyskał 1,5 procent, a Nasdaq 3,4 procent.
Początkowo nowojorskie indeksy zareagowały zniżkami na dane o największym od 10 miesięcy spadku zamówień w amerykańskim przemyśle. Jednak inwestorzy mają nadzieję, że indeksy odbiły się już od pięcioletniego dna z początku października.
"Rynek stał się odporniejszy na złe informacje, a ludzie mają ochotę kupować akcje" - powiedział Brian Bielski, analityk U.S. Bancorp Piper Jaffray.