Wśród spółek, które wbrew trendowi rynkowemu zanotowały spadek kursu znalazł się brytyjski producent napojów Diageo, który podał, że nie będzie w stanie sfinalizować sprzedaży należącej do niego sieci fast-foodów Burger King, ponieważ prywatna grupa inwestorów zainteresowana kupnem zażądała gwałtownego obniżenia ceny.
Kurs Diageo spadł o 4,6 procent.
Wśród telekomów na pierwszy plan wybijał się France Telecom. Jego akcje wzrosły o 3,0 procent, ponieważ bank inwestycyjny Merrill Lynch podniósł swoją długoterminową rekomendację dla spółki do "lepiej niż rynek".
Wśród najlepiej wycenianych przez siebie europejskich telekomów bank wymienił także brytyjskie Vodafone i BT, których akcje również wzrosły.
Pomimo ostatnich zwyżek analitycy sądzą, że istnieje jeszcze zbyt wiele znaków zapytania, by wyrokować o trwałości zwyżki.