S&P napisała we wtorek, iż uważa, że pełna konwergencja nastąpi, gdy państwa te przyjmą euro i podporządkują się polityce monetarnej Europejskiego Banku Centralnego, a w tej perspektywie mogą osłabnąć ratingi długu krajowego. "Ratingi długu zagranicznego będą dostosowane do ratingów długu w walucie krajowej. Rozróżnienie nie będzie dłużej konieczne, ponieważ nowi członkowie EMU przekażą kompetencje w zakresie polityki pieniężnej i kursowej ECB" - napisała agencja w komunikacie. "Ratingi krajowe w perspektywie wejścia do EMU prawdopodobnie spadną w ramach kategorii AA i A, jednak w niewielkim stopniu" - dodała agencja. S&P obniżyła rating krajowy Polski do A z A plus w lipcu. W październiku obniżyła rating długu krajowego Czech do A plus z AA minus, a w listopadzie rating długu krajowego Węgier do A z A plus. S&P uważa, że negocjacje z UE i perspektywa członkostwa jest "kotwicą" dla reform politycznych i ekonomicznych w państwach kandydujących, a co z tym związane, dla wzrostu wiarygodności kredytowej. S&P sądzi też, że mimo, iż wzrost PKB w państwach kandydujących był w ostatnich latach wyższy, niż w Unii, to ich zdolność do wyrównania dochodów do poziomu unijnego pozostaje w tyle. "W efekcie trudności we wprowadzaniu reform strukturalnych mogą narazić na niebezpieczeństwo poprawianie ratingów kredytowych długu w przyszłości, niezależnie od zmniejszonego ryzyka zewnętrznego" - napisała S&P we wtorkowym komunikacie. Helena Hessel, główny ekonomista S&P dla państw w okresie transformacji powiedziała PAP w ubiegłym tygodniu, że Standard and Poor's także będzie dostosowywać rating dla długu polskiego w walutach zagranicznych do denominowanego w złotych, ale nastąpi to w ciągu najbliższych 1-1,5 roku. Za podniesieniem ratingów przemawia wzrost wiarygodności kredytowej kraju, kiedy zostanie on członkiem EMU. Taki sam argument zadecydował o podwyższeniu ratingów długu w walucie zagranicznej dla krajów starających się o członkostwo w Unii przez Moody's.(PAP)