Indeks zaufania sporządzany przez krajowy urząd statystyczny Insee na podstawie sondażu w 2 tys. spółek wzrósł do 96 pkt., z 93 pkt. w październiku. Ekonomiści nie spodziewali się zmiany wskaźnika.
Z poprawy nastrojów biznesmenów wynika, że zwiększone wydatki konsumpcyjne Francuzów i przyspieszenie wzrostu w USA, które kupują prawie 10% francuskiego eksportu, mogą uchronić przed stagnacją tę trzecią pod względem wielkości europejską gospodarkę. W III kwartale PKB Francji wzrósł jedynie o 0,2%, a w USA o 4%.
Inne indeksy opublikowane przed Insee, dotyczące eksportu i zamówień, wzrosły do poziomu najwyższego od lipca. Poprawiły się też prognozy produkcji, które w październiku były najgorsze od początku roku. Francuscy przemysłowcy, a także producenci żywności i energii, planują zwiększenie inwestycji w przyszłym roku o 4%, po zmniejszeniu wydatków na te cele w tym roku o 7%. Z ankiety przeprowadzonej przez Insee wynika, że wyraźnego ożywienia można spodziewać się w II półroczu.
Prognozy są więc o wiele lepsze niż bieżące informacje gospodarcze, bo u największego partnera handlowego Francji, w Niemczech, zaufanie przedsiębiorców spadło w listopadzie do poziomu najniższego od 10 miesięcy, a tak wielkie firmy jak Alcatel i Vivendi zapowiedziały niedawno dalsze zmniejszenie zatrudnienia i inwestycji.
Indeks CAC 40, główny wskaźnik paryskiej giełdy, zyskał wprawdzie 20% od pięcioletniego minimum z początku października, ale wciąż jego wartość jest o ponad jedną czwartą mniejsza niż na początku roku. A to utrudnia spółkom pozyskiwanie kapitału z rynku i uszczupla oszczędności gospodarstw domowych.