Reklama

Wzrostowy trend prod. przem. utrzymał się w listopadzie

Przemysław Kuk [analiza] Warszawa, 12.12.2002 (ISB) -- Wzrostowy trend produkcji przemysłowej w listopadzie utrzymał się, twierdzą ekonomiści. Wskaźnik rocznej dynamiki produkcjii przemysłowej, który poda Główny Urząd Statystyczny (GUS), będzie jednak ujemny ze względu na czynniki sezonowe, przede wszystkim wyraźnie mniejszą liczbę dni roboczych niż rok i miesiąc wcześniej.

Publikacja: 12.12.2002 14:14

Ekonomiści sondowani przez ISB prognozują, że roczna dynamika produkcji przemysłowej w listopadzie wyniosła od plus 1% do minus 6,4% przy średniej na poziomie -2,2%. Mediana prognoz dynamiki produkcji przemysłowej wyniosła -1,3%.

Trzeba jednak pamiętać, że w listopadzie tego roku było jedynie 19 dni roboczych wobec 23 dni roboczych w październiku i 21 dni roboczych w listopadzie roku poprzedniego.

W październiku produkcja przemysłowa wzrosła 2002 roku o 4,4% w porównaniu z wrześniem i o 3,2% w ujęciu rocznym, co było zgodne z przewidywaniami ekonomistów.

"Spodziewamy się, że w listopadzie nieskorygowany wskaźnik dynamiki produkcji przemysłowej wyniósł minus 6,4%, lecz po skorygowaniu danych o czynniki sezonowe jest to wzrost o 3,2%, czyli taki sam jak w październiku"- powiedział Konrad Soszyński, ekonomista Kredyt Banku.

"Jeżeli weźmiemy dane skorygowane o sezonowość i liczbę dni roboczych, to produkcja przemysłowa wzrosła w listopadzie o 3,8% r/r. Utrzymuje się więc od paru miesięcy dynamika 3-4%, nie może wiec być mowy o odwróceniu trendu" - powiedział Łukasz Tarnawa, ekonomista PKO BP.

Reklama
Reklama

Zdaniem Soszyńskiego za utrzymaniem dotychczasowego trendu produkcji przemysłowej przemawiają dobre wyniki sprzedaży detalicznej, w tym wyraźny wzrost sprzedaży samochodów osobowych, a także wzrost wskaźnika koniunktury w sektorze przedsiębiorstw przetwórczych. Do optymizmu skłania także pierwszy od wielu miesięcy październikowy wzrost zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw.

"Z historycznych danych wychodzi, że w listopadzie wydajność jest wyższa niż w październiku" - powiedział Przemysław Magda, ekonomista Amerbanku, który prognozuje, że wzrost produkcji wyniósł w listopadzie nawet 5-6%, oczywiście po oczyszczeniu danych z sezonowości.

Przynajmniej do końca roku rosła będzie produkcja, konsumpcja i sprzedaż, ten efekt może się nasilić także ze względu na zbliżający się koniec możliwości korzystania z ulgi remontowej, uważa Tarnawa.

Zwraca on także uwagę, że w ciągu tego roku zwiększyła się konkurencyjność polskiego eksportu. Trzeba bowiem pamiętać, że rok temu euro kosztowało około 3,5-3,6 zł, a od kilku miesięcy jego kurs oscyluje wokół 4,0 zł.

Oprócz tego polscy przedsiębiorcy dobrze radzą sobie z redukcją kosztów, w tym płac i zatrudnienia, tak aby obniżyć ceny swoich produktów. Paradoksalnie jednak może przełożyć się to na spadek konsumpcji na początku przyszłego roku.

MOŻLIWE LEKKIE POGORSZENIE W PRZEMYŚLE NA POCZĄTKU 2003 ROKU

Reklama
Reklama

W I kwartale może mieć miejsce lekkie załamanie wzrostowego trendu spowodowane spadkiem konsumpcji wewnętrznej i złą sytuacją na rynku pracy, uważa także Soszyński.

Podobnie sądzi Tarnawa, który zwraca uwagę, że bezrobocie wrośnie do końca roku do 18,6% z 17,5% obecnie, co pogorszy optymizm konsumencki.

Spadają dochody ogółem ludności, co oznacza, że przynajmniej część obecnych zakupów finansowanych jest oszczędnościami, uważa Tarnawa.

Przemysław Magda zwraca także uwagę na systematyczny spadek dynamiki depozytów, co także sugeruje, że oszczędności są obecnie przejadane.

Ekonomiści zwracają jednocześnie uwagę, że jednocześnie może rosnąć "szara strefa", na co może wskazywać wysoka dynamika wzrostu gotówki w obiegu. Jeżeli "szara strefa" rzeczywiście rośnie oznaczać to, że w praktyce fundusz płac jednak nie maleje, a oszczędności nie są przejadane.

Ekonomiści sądzą jednak, że w drugim półroczu przyszłego roku produkcja przemysłowa powinna rosnąć już szybciej, będzie już jednak w mniejszym stopniu napędzana konsumpcją, a w większym - eksportem. W II półroczu 2003 r. bowiem gospodarka światowa ma wejść na ścieżkę szybszego i trwalszego wzrostu. Zdaniem Przemysława Magdy być może także polskie przedsiębiorstwa zwiększą w przyszłym roku inwestycje, gdyż po okresie zaciskania pasa ich wyniki są coraz lepsze. W Polsce inwestycje finansowane są głównie z zatrzymanego zysku netto.

Reklama
Reklama

Ekonomiści banku PKO BP prognozują jednak, że produkcja przemysłowa w całym 2003 roku wzrośnie o 3,0% wobec 1,2% wzrostu w tym roku. Narastająco po dziesięciu miesiącach tego roku produkcja wzrosła o 0,6% w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego.

Główny Urząd Statystyczny poda dane o produkcji przemysłowej w listopadzie w środę, 18 grudnia o godz. 16:00.

TABELA:

Instytucja r/r m/m

Bank Pekao SA -4,80% -13,20%

Reklama
Reklama

PKO BP -0,20% -9,20%

BRE Bank 0,80% -7,80%

Kredyt Bank -6,40% b.d.

BHP PBK -0,40% -9,20%

BHW 0-1% b.d.

Reklama
Reklama

BZ WBK -1,30% -10,00%

Societe Generale -4,40% b.d.

Raiffessen Bank -4,60% -13,20%

Amerbank -1,30% -10,00%

Średnia -2,20% -10,40%

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama