Reklama

Polskie banki nie gorsze od unijnych

Polskie banki są w większości przygotowane na wejście do Unii Europejskiej. Nie grozi im spadek dochodów w efekcie konkurencji zachodnich instytucji finansowych. Analitycy spodziewają się jednak, że najbliższe miesiące upłyną pod znakiem konsolidacji polskiego sektora bankowego.

Publikacja: 19.12.2002 07:52

- W większości obszarów działania polskie banki są przygotowane do konkurencji na terenie Polski z instytucjami z Unii Europejskiej. Jednak powinny być też zniesione lub ograniczone ich obciążenia parafiskalne - powiedział Krzysztof Pietraszkiewicz, dyrektor generalny Związku Banków Polskich. Obecnie polskie banki odprowadzają na nieoprocentowany rachunek do NBP 4,5% depozytów, co podraża cenę kredytu i negatywnie wpływa na wysokość oprocentowania depozytów. Nie mogą one też zaliczyć w koszty rezerw utworzonych na kredyty nieregularne. Ograniczeń takich nie ma (lub są mniejsze) w większości krajów unijnych.

Banki nie boją się konkurencji

- Nie obawiam się, aby polskie banki były narażone na znaczną konkurencję ze strony instytucji zachodnich - uważa Grzegorz Zawada, analityk Erste Securities. W przypadku obsługi klientów korporacyjnych nasze instytucje od dawna są przyzwyczajone do działania w środowisku niskich marż. Dlatego przystąpienie Polski do Unii nie spowoduje gwałtownego obniżenia dochodów z tej działalności.

Choć duże banki zagraniczne nie specjalizują się w obsłudze małych i średnich firm, to w tym segmencie rynku także w ciągu najbliższych miesięcy można spodziewać się obniżki marż. Zdaniem G. Zawady, będzie to jednak zjawisko wywołane konkurencją polskich podmiotów. Banki unijne nie stanowią też zagrożenia dla rodzimych podmiotów w przypadku obsługi klientów detalicznych. Do tego potrzebna jest sieć placówek, a zbudowanie jej wymaga inwestycji o wartości kilkuset milionów złotych.

Nie grozi spadek dochodów

Reklama
Reklama

- Dlatego po wejściu do Unii nie oczekuję skokowej obniżki marży bankowej - dodaje analityk. Uważa on, że jej ewentualny spadek będzie rekompensowany poprawą jakości aktywów oraz wzrostem wolumenu udzielanych kredytów. Dążąc do zwiększenia dochodów, banki mogą też wprowadzić opłaty za usługi, które teraz w większości przypadków są świadczone za darmo, np. wypłata gotówki z bankomatów.

Zdaniem Roberta Sobieraja, analityka z DM Banku Handlowego, można też oczekiwać dynamicznego rozwoju kredytów hipotecznych oraz wzrostu liczby kart płatniczych i kredytowych. To także przyczyni się do wzrostu dochodów polskich instytucji.

Według Roberta Sobieraja, za kilka miesięcy możemy być świadkami fali konsolidacji polskich banków. Część tych procesów będzie wywołana fuzjami na rynku unijnym. Przykładem było połączenie Bayerische Hypo -und Vereinsbank z Bankiem Austria. To doprowadziło do połączenia w Polsce BPH z PBK.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama