W opinii analityków, są dwa powody niepowodzenia przetargu. Po pierwsze, resort nie zorientował się, jakie jest obecnie zapotrzebowanie inwestorów. - Ministerstwo nie konsultowało wcześniej oferty dwudziestolatek z rynkiem. Dlatego zaoferowało obligacje mimo bardzo złego nastroju, zwłaszcza w odniesieniu do papierów długoterminowych - twierdzi Jarosław Dyrała, chief dealer rynku obligacji w Deutsche Banku. - Wygląda na to, że resort nie ma w tej chwili konkretnej polityki w kwestii podaży obligacji - dodaje. Zaprzecza temu Piotr Marczak, wicedyrektor Departamentu Długu Publicznego w MF. - Badaliśmy rynek - zapewnił w rozmowie z nami.
Drugi powód niepowodzenia przetargu to, w opinii ekonomistów, niechęć ministerstwa do zaakceptowania spadających cen na rynku. - Inwestorzy chcieli kupić obligacje taniej niż na rynku wtórnym, gdzie ceny spadają, ale resort się na to nie zgodził - twierdzi Jacek Wiśniewski, szef działu prognoz i analiz w banku Pekao. - Ale na dłuższą metę nie będzie sobie mógł pozwolić na taką strategię i w pewnym momencie, gdy zabraknie mu środków na obsługę długu, będzie zmuszony zaakceptować wzrost rentowności - dodał. Jego zdaniem, w tej chwili nie ma żadnych impulsów, które mogłyby zwiększyć popyt na nasze obligacje, a spodziewane obniżki stóp procentowych zostały już uwzględnione w cenach.
- Zaproponowane przez inwestorów warunki odbiegały zarówno od naszej wyceny oferowanych papierów, jak również ich kursów rynkowych przed aukcją - twierdzi tymczasem P. Marczak. Po raz ostatni resort nie sprzedał na przetargu ani jednej obligacji w sierpniu 1999 r.
W związku z pogorszeniem nastrojów na rynku ministerstwo postanowiło ograniczyć łączną podaż obligacji w lutym, zakładaną wcześniej na poziomie 6,2-7,5 mld zł. Na razie nie wiadomo, czy MF zrezygnuje z przeprowadzenia kolejnej aukcji dwudziestolatek, planowanej na wrzesień. - W tej chwili nie ma żadnych podstaw do tego, aby odwołać ten przetarg - stwierdził P. Marczak.
Popyt na papiery dwudziestoletnie wyniósł wczoraj 953,9 mln zł. Resort sprzedawał dwudziestolatki po raz trzeci. Poprzedni przetarg odbył się we wrześniu ub.r. Na ofertę o wartości 1 mld zł inwestorzy zareagowali wówczas popytem w wysokości 2,3 mld zł. Jeszcze większym zainteresowaniem papiery dwudziestoletnie cieszyły się na pierwszej aukcji, w kwietniu 2002 r. Popyt był wtedy równy 2,7 mld zł i prawie siedmiokrotnie przewyższył podaż (400 mln zł).