W tym tygodniu rząd debatował na temat reformy finansów publicznych, która pozwoliłaby uwolnić środki potrzebne po wejściu do UE w maju 2004 roku. Jednak dotychczas szczegóły planu obniżenia wydatków są trzymane w tajemnicy. Wiadomo jedynie, że rząd chce uprościć system podatkowy.
Przed nadejściem lata nie są spodziewane poważniejsze dyskusje na temat kształtu przyszłorocznego budżetu.
"Do czasu referendum poważne decyzje ekonomiczne i polityczne zostały zasadniczo zamrożone. Jednak po głosowaniu, które musimy wygrać, 'dżin' zostanie wypuszczony z butelki" - powiedział wysoki rangą polityk SLD, prosząc o zachowanie anonimowości.
Aby przeforsować zmiany Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD) może wycofać się z koalicji z PSL, a nawet doprowadzić do przedterminowych wyborów w 2003 roku. Jednak najbardziej prawdopodobne nadal wydaje się być to, że rząd wytrwa do końca, dodał.
"W SLD narasta poczucie, że w miarę szybko trzeba zdecydować się na pewne działania długoterminowe i strategiczne, by uniknąć przegranej w wyborach w 2005 roku" - powiedział anonimowy polityk SLD.