"Polska gospodarka jest w fazie stagnacji. Nie cofa się, ale też nie idzie do przodu. Jest jednak gotowa do wzrostu, ale potrzebuje impulsów" - powiedział Hausner podczas Zimowego Forum Bankowego.

Hausner wskazał przede wszystkim na potrzebę pobudzenia popytu konsumpcyjnego i inwestycyjnego oraz zmian strukturalnych, bez których "gospodarka nie ruszy".

Głównym dylematem obecnej polityki gospodarczej rządu jest, zdaniem Hausnera, koncentrowanie się na dążeniu do równowagi makroekonomicznej jako podstawy trwałego wzrostu gospodarczego, albo na zmianach strukturalnych, czyli dążeniu do wzrostu jako podstawy równowagi makroekonomicznej.

"Rząd stoi przed wyborem: albo dążyć do jak najszybszego wejścia do strefy euro, zaostrzając politykę fiskalną i jednocześnie wymuszając odpowiednie rozwiązania, albo łągodzić obciążenia fiskalne, pobudzając przedsiębiorczość, doprowadzające do wzrostu i wejść do strefy euro już na zdrowych fundamentach" - powiedział Hausner podkreślając, że jest to stanowisko ministra, a nie całego rządu. (ISB)

ks/tom