Reklama

Deficyt budżetowy wyniesie aż 45,5 mld zł

W 2004 r. do budżetu państwa wpłynie 152,7 mld zł, wydatki pochłoną 198, 2 mld zł. Deficyt wyniesie 45,5 mld zł. Ostateczną wersję założeń do przyszłorocznej ustawy budżetowej rząd przyjmie w piątek.

Publikacja: 23.07.2003 09:32

Minister finansów Andrzej Raczko zaprezentował prognozy podstawowych wskaźników, na których oparta zostanie konstrukcja budżetu na 2004 r. Zgodnie z zapowiedziami nastąpiło kilka poprawek w porównaniu z dokumentem przyjętym przez Radę Ministrów w czerwcu. Najistotniejszą jest znaczny wzrost deficytu, przy jednoczesnym podniesieniu poziomu dochodów i wydatków.

Wszystko rośnie

W porównaniu z projektem Grzegorza Kołodki dochody budżetu spadną ze 159 mld zł do 152,7 mld zł. Jednak po odliczeniu 9 mld zł z rezerwy rewaluacyjnej wynika, że MF zaplanowało wpływy wyższe o 2,7 mld zł. Minister finansów uzasadnił to bardzo dobrymi prognozami dynamiki PKB. Jego zdaniem, w 2003 r. osiągniemy na pewno 3-proc. dynamikę wzrostu gospodarczego, a w 2004 r. będzie to 5%. Inflacja średnioroczna wyniesie w przyszłym roku 2%.

- Wyniki gospodarcze wskazują na wyraźne odbicie gospodarcze. Motorem napędowym jest produkcja przemysłowa. Dobrze trzyma się także sektor budowlany, pozytywne jest otoczenie makroekonomiczne - cieszy się Andrzej Raczko.

Wzrost dochodów jest także efektem lepszych prognoz wpływów z podatków oraz wyższej wpłaty z zysku NBP.

Reklama
Reklama

Zdaniem analityków wzrost wydatków oraz deficytu jest wynikiem sposobu księgowania 11,9 mld zł transferów do OFE. Minister finansów założył, że 7 mld zł z tej kwoty budżet uzyska z prywatyzacji. Oznacza to, że nie zostaną zakwalifikowane jako wydatki budżetu, nie powiększą także deficytu. Natomiast brakujące 4,9 mld zł zostanie pozyskane z emisji obligacji. - Środki uzyskane w ten sposób zostaną zapisane jako wydatki budżetu, odpowiednio powiększą również deficyt. Z tego prawdopodobnie wynika nieoczekiwany wzrost tych założeń - tłumaczy Richard Mbewe, główny ekonomista WGI.

Jest strategia

Wicepremier Jerzy Hausner zadeklarował, że ostateczną wersję założeń do przyszłorocznego budżetu rząd przyjmie w piątek. Zapewnił również, że 9 września br. zaprezentuje plan restrukturyzacji wydatków publicznych na lata 2004-2007, którego realizacja pozwoli Polsce spełnić kryteria z Maastricht. - Jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia trwałego i wysokiego wzrostu gospodarczego. Pomoże nam w tym akcesja do UE, program restrukturyzacji, który ocalił wiele przedsiębiorstw i miejsc pracy oraz redukcja obciążeń podatkowych - podkreśla Jerzy Hausner.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama