Jak Pan ocenia obecny poziom białorusko-polskich dwustronnych stosunków gospodarczych?
Wydaje mi się, że ani polska, ani białoruska strona nie mogą być zadowolone z dotychczasowego stanu współpracy. Od 1997 r. wartość obrotów handlowych utrzymywała się na poziomie 500 mln USD rocznie. Jednak najnowsze dane pozwalają na ostrożny optymizm. Coraz lepiej pracują wszystkie instytucje zajmujące się współpracą gospodarczą. Mamy ponad 25 umów dwustronnych, regulujących poszczególne gałęzie współpracy gospodarczej. Zaczyna też owocować doświadczenie polskich i białoruskich biznesmenów nabyte w ostatnich latach.
Jakie są tego rezultaty?
Rezultaty są już widoczne, zwłaszcza w wymianie handlowej, która w porównaniu z ubiegłym rokiem wykazuje znaczną dynamikę wzrostu. W I połowie 2003 r. obroty handlowe między Białorusią i Polską zwiększyły się o 57,8%. Przy czym w niemal takim samym stopniu wzrósł eksport z Białorusi, jak i z Polski. Spodziewamy się więc, że w całym bieżącym roku wartość wzajemnych obrotów wyniesie ok. 700 mln USD, a w ciągu najbliższych kilku lat powinna sięgnąć miliarda. Mowa tu o wymianie towarowej. Do tego dochodzi wymiana usług, która jest warta ok. 160 mln USD rocznie. Usługi te to przede wszystkim transport, budownictwo, łączność i turystyka. Dla porównania wartość rocznych obrotów handlowych Białorusi z Rosją wynosi 10 mld USD.
Jaka forma rozliczeń dominuje w handlu miedzy Białorusią i Polską?