Popyt inwestorów wyniósł 5,584 miliarda złotych. Stosunek popytu za strony inwestorów do podaży wyniósł 1,9, podczas gdy na poprzedniej aukcji był on na poziomie 2,5. "Jedna jaskółka nie czyni wiosny. Popyt nie był rewelacyjny, ale w obecnej sytuacji nikt nie spodziewał się, że będzie lepiej" - powiedział Michał Dybuła, analityk z BNP Paribas. "To dobrze, że aukcja się udała. Pomoże to uspokoić nastroje na rynku. Jednak nadal najważniejszą rzeczą pozostaje to, co rząd powie na temat szczegółów i terminów redukcji wydatków" - dodał. Rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów Wiktor Krzyżanowski uspokaja. Jego zdaniem, to że resortowi udało się sprzedać obligacje świadczy, że nastawienie inwestorów do polskiego rynku nie jest aż takie złe. "To, że inwestorzy objęli dzisiejszą ofertę, pokazuje, że są nadal zainteresowani polskimi papierami i to jest najlepszym miernikiem, tego co myślą o polskiej gospodarce" - powiedział Reuterowi Krzyżanowski. "Ministerstwo zawsze twierdziło, że wszystkie sygnały, że Polsce zagraża jakiś kryzys są mocno przedwczesne. Sytuacja finansów publicznych nie jest najlepsza, ale też nie jest najgorsza i rząd podejmuje kroki, żeby ją polepszyć" - dodał. Podczas środowego przetargu cena minimalna dwuletnich obligacji wyniosła 909,6 złotego, a ich średnia rentowność 5,25 procent - była więc o 27 punktów bazowych wyższa niż miesiąc temu. Niektórzy analitycy uważają, że objęcie oferty mogło się odbyć kosztem akceptacji przez ministerstwo niższych cen. Rzecznik resortu zapytany, czy faktycznie resort był zmuszony do takiej decyzji odpowiedział: "Ministerstwo Finansów w żadnym wypadku nie jest przyciśnięte do muru i tak jak wiele razy poprzednio znalazło dobry kompromis z inwestorami". W chwilę po ogłoszeniu wyników aukcji rentowności obligacji dwuletnich nie uległy większym zmianom i wynosiły 5,24 procent. Rentowności obligacji pięcioletnich i 10-letnich spadły o jeden-dwa punkty bazowe do odpowiednio 5,62 i 5,97 procent. Resort finansów zwiększył w październiku ofertę papierów dłużnych o krótszym terminie wykupu, aby nadrobić braki z ubiegłego miesiąca. Na dodatkowym przetargu, który zaplanowano na czwartek zaoferowane zostaną 10-tygodniowe bony skarbowe o wartości 3,5 miliarda złotych. We wrześniu aukcje obligacji pięcio- i 20-letnich zakończyły się fiaskiem z powodu małego zainteresowania ze strony inwestorów papierami z długiego końca krzywej rentowności. Było to wywołane obawami o możliwość sfinansowania rosnącego deficytu budżetowego.

((Autor: Ewa Krukowska; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: [email protected]))