Reklama

Inwestycje na zaawansowane technologie niższe niż rok temu

Obecny rok rozczarowuje pod względem poziomu wydatków na technologie informatyczne. Firmy badające rynek przewidywały, że w Europie będziemy obserwować przynajmniej 5-proc. wzrost inwestycji. Tymczasem niektóre szacunki mówią o 5-proc. spadku. Analitycy pocieszają: przyszłe lata będą znacznie lepsze.

Publikacja: 07.10.2003 10:23

Ostatnie kilka kwartałów dla czołowych europejskich dostawców nowoczesnych technologii informatycznych stało pod znakiem zmniejszania się dochodów. Eksperci z Forrester Research, jednej z firm badających sektor, przewidują, że w 2003 r. we wszystkich trzech segmentach (oprogramowanie, sprzęt komputerowy i wyposażenie sieciowe) sprzedaż spadnie łącznie o 5% w stosunku do poprzedniego roku.

Prognozy niższe

z miesiąca na miesiąc

Prognozy dla rynku technologii informatycznych w Europie na 2003 r. zmieniały się z miesiąca na miesiąc - za każdym razem na gorsze. W 2002 r. dwie firmy śledzące zmiany w branżach zaawansowanych technologii - IDC i Gartner - przewidywały, że odnotowany zostanie ponad 5-proc. wzrost. Potem sukcesywnie rewidowano wyliczenia. W połowie br. IDC informowała, że w tym roku wydatki przedsiębiorców na IT w Europie wzrosną tylko o niecałe 0,5%. Nie sprawdzają się jednak i te szacunki. Opóźnienie w odradzaniu się europejskiej gospodarki sprawia, że firmy większą wagę przywiązują do redukcji kosztów, niż kreowania dochodów, i odkładają w czasie realizację większych projektów. Teraz mówi się, że poprawa nastąpi najwcześniej w połowie przyszłego roku. Do osiągnięcia poziomu z 2000 r., kiedy nastąpiło przegrzanie koniunktury, potrzebne będzie jednak kilka lat.

Na wzrost trzeba poczekać

Reklama
Reklama

IDC w lipcu br. przewidywała, że inwestycje w nowoczesne technologie informatyczne wzrosną w tym roku w skali globalnej o ok. 1% i przekroczą 870 mld USD. Czwarta część tej kwoty jest generowana w Europie Zachodniej. Szacuje się, że rynek IT na tym obszarze w latach 2003-2007 będzie się rozwijał w tempie przeciętnie 5,6% rocznie i na koniec pięcioletniego okresu jego wartość wyniesie 286,9 mld USD. W przyszłym roku ma wzrosnąć o 3,7%. Za Atlantykiem w 2004 r. wydatki na IT zwiększą się o 4%, a w rejonie Azji i Pacyfiku nawet o 10%.

Największym rynkiem IT na Starym Kontynencie jest Wielka Brytania, drugie są Niemcy. Wydatki w tych dwóch krajach są porównywalne i przekraczają 50 mld euro. W ub.r. na trzecim miejscu z 18-proc. udziałem plasowała się Francja. Rynkiem o największym potencjale wzrostu pozostają kraje południowej Europy, na czele z Włochami i Hiszpanią. Inwestycje w IT na tym obszarze stanowią zaledwie 14% wydatków w całej Europie Zachodniej, chociaż zamieszkuje tam 27% ludności.

IT napędziłoby gospodarkę

Zbyt wolne odradzanie się popytu na IT negatywnie wpływa na całą gospodarkę. Szacunki Forrester Research mówią, że w skali świata niemal 40% wzrostu wydajności w minionej dekadzie zostało osiągnięte dzięki inwestycjom w technologie informatyczne. Dlatego Charles Homs, analityk z Forrestera, podkreśla, że Europa powinna szerzej otworzyć się na nowe technologie - zwiększyć zależność gospodarki od IT, szerzyć wiedzę w tej dziedzinie i popierać systemy darmowe, takie np. jak Linux, który swoje korzenie ma właśnie na naszym kontynencie.

Nawet oprogramowanie

nie w cenie

Reklama
Reklama

Za Atlantykiem w branży IT już jest obserwowane odrodzenie - choć na razie tylko na rynku oprogramowania. Wbrew oczekiwaniom, Europa nie podąża tym śladem. - Chociaż, jak pokazuje historia, producenci oprogramowania dobrze sobie radzili w czasach kryzysów gospodarczych w porównaniu z wytwórcami sprzętu komputerowego i urządzeń sieciowych, to w 2003 r. na europejskim rynku software'owym nadal obserwowany jest regres - zauważa Andrew Bartels, analityk z Forrester Research. Jak obliczyła jego firma, dochody uzyskane w Europie przez 20 największych wytwórców oprogramowania zmniejszą się w bieżącym roku do 17,8 mld USD z 18,2 mld USD w poprzednim.W USA producenci oprogramowania dla biznesu mogli przetrwać dzięki średnim spółkom. Jednak problemy gospodarcze na naszym kontynencie mocno dotknęły ten segment przedsiębiorców i nie pomogą oni wypracować dobrych wyników sprzedaży - tak, jak ma to miejsce za oceanem. Bartels wątpi, czy wzrost sektora średnich przedsiębiorstw może być w Europie równie silny jak w USA. Bardziej optymistyczne są poglądy Niddala Haddada z Deloitte Consulting. - Średnie spółki znowu zaczną inwestować w software - jeśli tylko zauważą, że te zakupy pozwolą im zwiększyć przychody - mówi.

Powinni nastawić się

na średnich

Dla dostawców rozwiązań IT coraz ważniejsza jest właściwa segmentacja rynku. Według IDC, największym odbiorcą będą małe i średnie przedsiębiorstwa, zatrudniające do 500 pracowników. W najbliższej przyszłości budżety na IT małych spółek (do 100 zatrudnionych) pozostaną niewielkie - firmy te będą rozwijać i utrzymywać tylko podstawową infrastrukturę systemów informatycznych. Giuliana Folco z IDC uważa jednak, że w długim okresie małe przedsiębiorstwa będą musiały inwestować w bardziej wyrafinowane rozwiązania, by nie dać się wyprzedzić konkurencji.

Na razie firmy z branży IT powinny wiązać największe nadzieje ze spółkami średnimi. Sytuacja finansowa, która w ich przypadku jest z reguły bardziej stabilna, oraz przekonanie o wymiernych efektach, jakie może przynosić wdrażanie technologii informatycznych, powoduje, że inwestują one w IT coraz większe sumy.

UE sprzyja branży

Reklama
Reklama

Do zwiększenia wydatków istotnie przyczyniają się przemiany zachodzące w UE - deregulacja niektórych sektorów czy nowe przepisy. Dzięki postępującej liberalizacji inwestycje w IT powinny się zwiększyć wśród przedsiębiorstw użyteczności publicznej. Prognozy mówią, że w br. inwestycje w IT firm dostarczających wodę, gaz i elektryczność wzrosną do 4,5 mld USD, czyli o 3,2%. Jest to spowolnienie w stosunku do ubiegłych lat, ale tempo ma się zwiększyć. IDC przewiduje, że między 2003 a 2007 r. wyniesie ono 4,9% rocznie. - W Europie sektor przedsiębiorstw użyteczności publicznej zmaga się obecnie z wyzwaniami związanymi z deregulacją. Firmy z tej gałęzi gospodarki przyzwyczajają się do konkurowania o klienta, szczególnie w krajach, które są w początkowej fazie otwierania swoich rynków - mówi Claudia Lonardi z IDC.

Deregulacja sprzyja także zwiększeniu tempa wzrostu wydatków na komputery i oprogramowanie w przypadku sektora ochrony zdrowia. Między 2003 a 2007 r. ma ono wynieść 8,3% w skali rocznej. W tym roku inwestycje w IT w Europie Zachodniej w tej gałęzi szacuje się na 5,2 mld USD.

Kolejne dwa przykłady wpływu UE na branżę IT to wprowadzenie opracowanej przez Komitet Bazylejski tzw. Nowej Umowy Kapitałowej (znanej jako Basel II) i Międzynarodowych Standardów Rachunkowości. Te regulacje zaczną obowiązywać w najbliższych latach. Basel II reguluje zasady zarządzania ryzykiem, w szczególności ryzykiem kredytowym w instytucjach finansowych. IDC szacuje, że wydatki związane z Basel II przyczynią się do rozwoju branży IT. W 2006 r., w roku poprzedzającym wejście w życie przepisów, wydatki te mają stanowić 9% budżetów na informatykę w europejskich bankach.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama