"Odstąpienie od transakcji sprzedaży staje coraz bardziej prawdopodobne, chociaż nie przesądzone" - powiedziała ISB anonimowo osoba związana ze spółką.
Informator ISB dodał, że wynika to z dwóch przyczyn: braku uporządkowania sytuacji w samym Tel-Energo - co rzutuje bezpośrednio na sumę, jaką można by uzyskać z transakcji - oraz alternatywy powrotu koncepcji powołania wokół operatora TP SA-bis.
Jednak przedstawiciele PSE zaprzeczają, by zapadły już jakieś decyzje.
"Sprzedaje się wówczas, gdy jest ku temu najlepsza pora i można w takiej transakcji otrzymać za nasze aktywa telekomunikacyjne pieniądze, jakich się oczekuje. Gdyby się okazało, że sprzedaż jest nieopłacalna, pewnie można by rozważyć jej przesunięcie. Jednak na razie nie ma innej koncepcji" - powiedziała ISB Regina Wegnerowska, rzecznik prasowy PSE.
Odwołane posiedzenie RN spółki miało zdecydować o zmianach w zarządzie.