W tym czasie będzie ona miała za zadaniem poprowadzić gospodarkę do członkostwa w strefie euro jeszcze w tym dziesięcioleciu. Minister gospodarki Jerzy Hausner podkreślił we wtorek, że nowa RPP, która zostanie wybrana na początku przyszłego roku będzie składać się z osób kompetentnych i nie spodziewa się po jej wyborze żadnych zawirowań na rynku. "Nie spodziewam się żadnych zawirowań na rynkach finansowych (po wyborze nowej RPP). Uważam, że kandydatury zaproponowane i zaakceptowane przez większość w Parlamencie i przez prezydenta, to będą kandydaci profesjonalni i kompetentni, nie będą to osoby przypadkowe" - powiedział Hausner podczas wtorkowej konferencji prasowej. Nazwiska kandydatów, mający zastąpić dziewięciu dotychczasowych członków Rady, których kadencja upływa między 8 stycznia a 17 lutego, zostaną ogłoszone w nadchodzących dniach. Obie izby parlamentu wyznaczą sześciu, a prezydent pozostałych trzech kandydatów. Kadencja dziesiątego, którym jest prezes NBP - Leszek Balcerowicz, upływa w styczniu 2007 roku. Decydujący głos w sprawie składu przyszłej rady będzie miał Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD). Jednak analitycy oczekują, że SLD będzie szukać kompromisu z niektórymi partiami opozycyjnymi w zamian za poparcie części inicjatyw legislacyjnych rządu. Minister Hausner zapewnił, że będzie przekonywał decydentów, żeby kandydaci do RPP byli osobami wysokiej wiedzy i kompetencji, ponieważ "to jest gwarancja naszego bezpieczeństwa". SLD ma nominować swoich kandydatów w niedzielę. "Zapewniam, że wybierzemy osoby co do których profesjonalizmu i kompetencji nie będzie wątpliwości, nie chcemy wzbudzać niepokojów na rynku" - powiedział Reuterowi Marek Wagner, szef kancelarii rady ministrów. PSL, które SLD wymienia jako potencjalnego partnera przy wyborze nowych kandydatów do RPP, wybrało profesora Mirosława Pietrewicza, byłego szefa Rządowego Centrum Studiów Strategicznych. W ocenie wiceprzewodniczącego klubu PSL, Zbigniewa Kuźmiuka, Pietrewicz jest "gwarantem zmiany dotychczasowej polityki pieniężnej RPP". Pietrewicz (62 lata) jest byłym ministerem handlu i otwartym krytykiem polityki "schładzania" gospodarki w latach 1998-2000, gdy RPP znacząco podwyższyła stopy, aby powstrzymać dalszy wzrost deficytu obrotów bieżących, który sięgnął wówczas 8,2 procent PKB. We wtorek Pietrewicz nie był dostępny, aby skomentować decyzję PSL. Pietrewicz dał się poznać jako zwolennik przyspieszenia wzrostu gospodarczego, nawet jeżeli miałoby się to odbyć kosztem stabilności cenowej, co może okazać się złym sygnałem dla rynków finansowych obawiających się wzrostu stóp procentowych i dyskonwergencją cen polskich obligacji względem papierów unijnych.
((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Reuters Messaging: [email protected]"
[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]"