Reklama

Łatwiej zarabiać na wzroście WIG20

We wczorajszym odcinku edukacji pokazaliśmy, jak korzystając z jednostek indeksowych MiniWIG20 czerpać korzyści ze wzrostu indeksu największych spółek. Za pomocą tego instrumentu można również partycypować w spadkach WIG20, choć to trochę bardziej skomplikowane.

Publikacja: 21.01.2004 09:11

Notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, jednostki indeksowe zaliczane są do grona papierów wartościowych. Mimo to nie są emitowane w określonej liczbie, jak akcje lub obligacje. Powstają podobnie jak kontrakty terminowe czy opcje, w momencie zawarcia transakcji między kupującym a sprzedającym. W przypadku jednostek, sprzedający zwany jest wystawcą.

Długa pozycja

nie sprawia problemu

Wiemy już, że aby odnosić korzyści podczas zwyżki indeksu WIG20 należy, podobnie jak w przypadku akcji, kupić jednostkę, płacąc za nią tyle ile wynosi kurs giełdowy. Później, jeżeli chcemy zrealizować zysk, wystarczy w ten sam sposób sprzedać omawiany instrument. Wczoraj wspomnieliśmy też o drugiej możliwości pozbycia się długiej pozycji w jednostkach indeksowych, jaką było wystawienie jednostki. Jak pisaliśmy, proces wygląda następująco: np. pod koniec dzisiejszej sesji zgłaszamy w biurze maklerskim chęć "wykonania" jednostki (którą oczywiście posiadamy). W efekcie następnego dnia rano trafi na nasz rachunek kwota stanowiąca równowartość 0,1 wartości indeksu WIG20 na otwarciu sesji.

Ryzyko

Reklama
Reklama

wylosowania

Pamiętamy jednak, że jednostka powstaje w wyniku transakcji, w której bierze udział kupujący i sprzedający. Skoro kupujący pozbył się długiej pozycji, co się dzieje z pozycją krótką osoby, która mu ją wcześniej sprzedała? Otóż, aby zachowana była wymagana równowaga między długimi pozycjami a krótkimi, w chwili wykonania jednej jednostki (długiej pozycji), automatycznie zamykana jest też krótka pozycja. O tym, który inwestor pozbędzie się krótkiej pozycji decyduje losowanie, przeprowadzane przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych. Właśnie to (ryzyko wylosowania) czyni możliwość zarabiania na spadkach bardziej skomplikowaną od zarabiania na wzrostach.

Depozyt

zabezpieczający

Nie można też zapomnieć o tym, że inwestor, który wystawił jednostkę, wprawdzie otrzyma od osoby, która ją kupiła, określoną kwotę, ale zostanie ona zablokowana na rachunku. Stanowi zasadniczą część depozytu zabezpieczającego. Oprócz niej inwestor otwierający krótką pozycję musi dodatkowo wnieść tzw. wstępny depozyt zabezpieczający zmienność ceny. Jego poziom depozytu ustala KDPW i obecnie wynosi on 6,7%.

Obecność depozytu sprawia, że w przypadku niekorzystnej dla wystawcy jednostki zmiany ceny (wzrostu) może on zostać zmuszony do uzupełnienia środków na rachunku zabezpieczającym. Stanie się to oczywiście dopiero w chwili, gdy przekroczony zostanie właściwy poziom depozytu (4,8%).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama