Reklama

Efekt wiąże duże nadzieje z hotelarstwem

Na hossie małych i średnich spółek korzystają także akcjonariusze Efektu. Jednak tegoroczny wzrost kursu odbywa się w dużym stopniu "na kredyt". Rezultaty osiągane z podstawowej działalności pozostawiają wiele do życzenia. Warto przy tym pamiętać, że w gorączce zakupów fundamenty czasem schodzą na dalszy plan.

Publikacja: 22.04.2004 09:52

Cena Efektu wzrosła w tym roku o ok. 100%. Indeks WIG w tym czasie zyskał ponad 20%. Proporcje wzrostu kursu spółki i wartości WIG są bardziej zrównoważone, jeśli spojrzeć na notowania w perspektywie roku czy dwóch lat. Można dojść do wniosku, że notowania Efektu są pochodną zwiększonego zainteresowania inwestorów mniejszymi spółkami, których kursy w ubiegłym roku wzrosły relatywnie niewiele. Korzystnie na wycenę wpływa też pozytywne postrzeganie przez rynek całej branży, której kondycja systematycznie się poprawia. Rodzi się jednak pytanie, czy inwestorzy nie przeceniają możliwości tej poprawy.

Przychody i marża bez zmian

Przychody ze sprzedaży Efektu od połowy 2002 r. podlegają stopniowemu obniżeniu. W IV kwartale ub.r. wyniosły ponad 41,8 mln zł, wobec blisko 43,6 mln zł w IV kwartale 2002 r. Od połowy 2002 r. tylko w jednym kwartale zwiększyły się w porównaniu z poprzednimi trzema miesiącami. Przy ustabilizowanej marży brutto ze sprzedaży i umiarkowanie rosnących kosztach sprzedaży i ogólnego zarządu wywiera to presję na zysk ze sprzedaży. W ostatnim kwartale minionego roku był on najniższy od lat i wyniósł zaledwie 1,13 mln zł. Obciążenia z tytułu sprzedaży oraz ogólnego zarządu w relacji do przychodów pozostają na poziomie wyraźnie przekraczającym 3-letnią średnią. Co więcej, udział tych kosztów w przychodach rośnie. Jest to szczególnie widoczne w przypadku kosztów ogólnego zarządu, gdzie wzrost trwa od sześciu kwartałów.

Ciekawe tendencje widać też w strukturze przychodów. Z jednej strony, przez trzy ostatnie kwartały zwiększał się udział przychodów osiąganych ze sprzedaży produktów, do blisko 40% w IV kwartale 2003 r. Jednocześnie szybko malała marża uzyskiwana z tego typu działalności. Ze 107,5% w pierwszych trzech miesiącach 2003 r. obniżyła się do 67% na koniec roku. Tymczasem przeciwny trend obserwowaliśmy w odniesieniu do przychodów ze sprzedaży towarów i materiałów. Ich udział malał, zaś marża rosła - z 13,9% w I kwartale 2003 r. do 16,6% w IV kwartale. Przestawianie się na bardziej zyskowną działalność trzeba odbierać pozytywnie. Można to wiązać z deklaracjami spółki o zwiększaniu zainteresowania sektorem usług.

Mija rok od oddania do użytku hotelu, wybudowanego przez Efekt w Krakowie. Władze spółki przywiązują do tego przedsięwzięcia szczególne znaczenie. Rozwojowi działalności hotelarskiej, oprócz usług proekologicznych, przyznały najwyższą rangę. Jest to uzasadnione ze względu na koszty poniesione w związku z tą inwestycją. Kosztowała ok. 10 mln USD i w 60% została sfinansowana kredytem. Wydatki na jego obsługę zwiększyły koszty finansowe. Spłaty rozłożone są na okres do 2010 r. Jednocześnie w IV kwartale ub.r. negatywny wpływ kosztów finansowych został zneutralizowany przez uzyskane przychody. Pochodziły one głównie z tytułu dodatnich różnic kursowych w wysokości ponad 1,7 mln zł. Spółce sprzyjała słabość dolara, w którym denominowany jest kredyt. Od początku tego roku jego wartość w relacji do złotego rośnie. Jeśli ten trend będzie trwał, odbije się to niekorzystnie na rezultatach spółki.

Reklama
Reklama

Zysk wyraźnie w górę

Po czterech kolejnych kwartałach pod kreską (będących głównie pochodną operacji księgowych), ostatnie trzy miesiące 2003 r. Efekt zamknął zyskiem netto, przekraczającym 1 mln zł. Jeszcze wyraźniej poprawił się zysk operacyjny. Rentowność działalności była największa od prawie trzech lat. Wyrazem zaufania do firmy i wiary w dobre perspektywy było pojawienie się w połowie lutego nowego akcjonariusza. Próg 5% głosów na walnym zgromadzeniu przekroczył Przemysław Kohlenberg. W jego posiadaniu jest ponad 113 tys. akcji. Jednocześnie na początku kwietnia Ekokonsorcjum, spółka zależna Efektu, sprzedała 3689 walorów, czyli wszystkie wykazane w sprawozdaniu za 2002 r. Ponad 51 tys. papierów było w posiadaniu innej spółki zależnej - Efekt-bis. Nie informowała ona o zmniejszeniu zaangażowania.Przewaga kupujących

Analiza techniczna daje przewagę popytowi. Po silnej marcowej korekcie, która wyniosła ponad 20%, obserwujemy konsolidację kursu wokół 14 zł. Podczas wczorajszych notowań doszło do dynamicznego odbicia od średniookresowej linii trendu, wyprowadzonej z dołka z przełomu 2003 i 2004 r. Imponująca zwyżka nie wystarczyła jednak do przełamania oporu na wysokości 15 zł. Tutaj mniej więcej wypada 61,8-proc. zniesienie przeceny z lat 2001-2003 oraz tegoroczny szczyt na wykresie tygodniowym. Można więc przyjąć, że wyjście ponad ten poziom będzie równoznaczne z powrotem do tendencji rosnącej. Jest bardzo prawdopodobne, że nastąpiłaby wtedy kolejna fala mocnego wzrostu, który mógłby doprowadzić cenę do maksimów z 2001 r., nieco powyżej 24 zł.

W pesymistycznym wariancie może się jednak okazać, że obecny wzrost zatrzyma ponownie górne ramię formacji kanału, która obejmuje notowania z ostatniego roku. Podczas gwałtownego ruchu w górę z pierwszej połowy marca kurs pokonał tę barierę, ale okazało się, że na krótko. Zauważmy, że powstrzymała ona poprzedni wzrost sprzed miesiąca.

Głównym wsparciem jest poziom ok. 12 zł. Wyznaczony jest przez 38,2-proc. zniesienie zwyżki, rozpoczętej na początku tego roku. Zamknięcie poniżej niego zapowiadałoby trwalsze schłodzenie koniunktury. Barierą chroniącą przed tym jest tegoroczna linia trendu, przebiegająca aktualnie przy 13,5 zł.

Uwagę zwraca przebieg dziennego MACD. Dotarł on przed miesiącem do poziomu, na jakim w przeszłości kończyły się ruchy zwyżkowe. Do chwili ustanowienia przez wskaźnik nowego szczytu warto traktować ten sygnał jako ostrzeżenie. Potwierdza je tygodniowy histogram MACD, dający takie same wskazania. To przekonuje, że w krótkim terminie pokonanie tegorocznego szczytu nie będzie łatwe.

Reklama
Reklama

DM BOŚ: Efekt wart 16,1 zł

Analitycy Domu Maklerskiego BOŚ systematycznie wydają rekomendacje dla Efektu. Ich aktualna wycena, przy użyciu metody dochodowej - wynosi 16,1 zł. Natomiast na podstawie metody porównawczej cenę docelową ustalili na 19,3 zł. Specjaliści DM BOŚ spodziewają się w bieżącym roku wysokiej progresji skonsolidowanego zysku netto, zarówno ze względu na poprawę efektywności prowadzonej działalności operacyjnej, głównie działalności hotelarskiej, jak również ze względu na spodziewane umorzenie części zobowiązań spółki Eko-Konsorcjum wobec NFOŚiGW z tytułu zaciągniętej pożyczki inwestycyjnej na budowę kompostowni. Szacują, że w II połowie roku wielkość umorzonych zobowiązań może wynieść ok. 2 mln zł. Według ich prognoz zysk na jedną akcję wyniesie na koniec 2004 r. 1,78 zł.

Jednocześnie zwracają uwagę na zmianę struktury sprzedaży, polegającą na wzroście udziału sprzedaży usług (m.in. usługi hotelarskie i proekologiczne), przy jednoczesnym ograniczeniu niskorentownej sprzedaży towarów (sprzedaż detaliczna). Dzięki temu powinna wzrastać rentowność działalności operacyjnej, prowadzonej przez grupę kapitałową Efektu.

Analitycy uważają, że w najbliższych latach o obliczu Efektu będzie decydować dalszy rozwój prowadzonego biznesu hotelarskiego. Wybudowany w ubiegłym roku hotel "Express by Holiday Inn", dzięki obecności w światowej sieci hoteli Holiday, powinien już w tym roku uzyskać bardzo silną pozycję na krakowskim rynku hotelarskim.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama