Cena Efektu wzrosła w tym roku o ok. 100%. Indeks WIG w tym czasie zyskał ponad 20%. Proporcje wzrostu kursu spółki i wartości WIG są bardziej zrównoważone, jeśli spojrzeć na notowania w perspektywie roku czy dwóch lat. Można dojść do wniosku, że notowania Efektu są pochodną zwiększonego zainteresowania inwestorów mniejszymi spółkami, których kursy w ubiegłym roku wzrosły relatywnie niewiele. Korzystnie na wycenę wpływa też pozytywne postrzeganie przez rynek całej branży, której kondycja systematycznie się poprawia. Rodzi się jednak pytanie, czy inwestorzy nie przeceniają możliwości tej poprawy.
Przychody i marża bez zmian
Przychody ze sprzedaży Efektu od połowy 2002 r. podlegają stopniowemu obniżeniu. W IV kwartale ub.r. wyniosły ponad 41,8 mln zł, wobec blisko 43,6 mln zł w IV kwartale 2002 r. Od połowy 2002 r. tylko w jednym kwartale zwiększyły się w porównaniu z poprzednimi trzema miesiącami. Przy ustabilizowanej marży brutto ze sprzedaży i umiarkowanie rosnących kosztach sprzedaży i ogólnego zarządu wywiera to presję na zysk ze sprzedaży. W ostatnim kwartale minionego roku był on najniższy od lat i wyniósł zaledwie 1,13 mln zł. Obciążenia z tytułu sprzedaży oraz ogólnego zarządu w relacji do przychodów pozostają na poziomie wyraźnie przekraczającym 3-letnią średnią. Co więcej, udział tych kosztów w przychodach rośnie. Jest to szczególnie widoczne w przypadku kosztów ogólnego zarządu, gdzie wzrost trwa od sześciu kwartałów.
Ciekawe tendencje widać też w strukturze przychodów. Z jednej strony, przez trzy ostatnie kwartały zwiększał się udział przychodów osiąganych ze sprzedaży produktów, do blisko 40% w IV kwartale 2003 r. Jednocześnie szybko malała marża uzyskiwana z tego typu działalności. Ze 107,5% w pierwszych trzech miesiącach 2003 r. obniżyła się do 67% na koniec roku. Tymczasem przeciwny trend obserwowaliśmy w odniesieniu do przychodów ze sprzedaży towarów i materiałów. Ich udział malał, zaś marża rosła - z 13,9% w I kwartale 2003 r. do 16,6% w IV kwartale. Przestawianie się na bardziej zyskowną działalność trzeba odbierać pozytywnie. Można to wiązać z deklaracjami spółki o zwiększaniu zainteresowania sektorem usług.
Mija rok od oddania do użytku hotelu, wybudowanego przez Efekt w Krakowie. Władze spółki przywiązują do tego przedsięwzięcia szczególne znaczenie. Rozwojowi działalności hotelarskiej, oprócz usług proekologicznych, przyznały najwyższą rangę. Jest to uzasadnione ze względu na koszty poniesione w związku z tą inwestycją. Kosztowała ok. 10 mln USD i w 60% została sfinansowana kredytem. Wydatki na jego obsługę zwiększyły koszty finansowe. Spłaty rozłożone są na okres do 2010 r. Jednocześnie w IV kwartale ub.r. negatywny wpływ kosztów finansowych został zneutralizowany przez uzyskane przychody. Pochodziły one głównie z tytułu dodatnich różnic kursowych w wysokości ponad 1,7 mln zł. Spółce sprzyjała słabość dolara, w którym denominowany jest kredyt. Od początku tego roku jego wartość w relacji do złotego rośnie. Jeśli ten trend będzie trwał, odbije się to niekorzystnie na rezultatach spółki.