Obecnie w Europie powstaje jednolity rynek hurtowy. Rynek dużych firm, mających dużą kapitalizację, którym będą zainteresowane duże banki inwestycyjne o zasięgu paneuropejskim czy globalnym. W tych ramach - umownie rzecz biorąc - nasz WIG20 na pewno się mieści i w ramach jakiejś formy aliansu nasza giełda będzie w pewnym stopniu zintegrowana z rynkami europejskimi.
Ciekawi mnie forma tego aliansu. Czy ma być taka jak rynku holenderskiego? Tam, po wejściu do Euronextu, pojawiły się oskarżenia, że jest traktowany jak mało ważny oddział lokalny. A może alians zakładający większą samodzielność GPW?
Jesteśmy daleko od przesądzenia, czy giełda warszawska powinna być wchłonięta w sposób bezwarunkowy przez jedną z giełd europejskich. Wyraźnie natomiast mówimy, że musi funkcjonować silny, jakoś połączony regionalny rynek w Warszawie, ale niekoniecznie w formie spółki zależnej.
Z integracją giełda powinna sobie poradzić...
Sądzę, że nie tylko giełda, ale cały rynek. Moim zdaniem, na integracji polski rynek kapitałowy może więcej zyskać, niż stracić. Słyszałem opinie, że po wejściu Polski do UE z naszego parkietu zaczną odpływać spółki. Moim zdaniem, nie tylko nie będą odpływać, ale będzie wręcz odwrotnie. Bardzo dużo firm pojawi się na parkiecie, kapitalizacja wzrośnie, będzie dużo większa płynność, ponieważ będziemy przez wiele lat gospodarką rozwijającą się szybciej niż unijna. Mamy dobrą infrastrukturę regulacyjną i techniczną i nieźle sobie z tym radzimy. Dlatego też uważam, że wartość giełdy będzie rosła w czasie. Uważam więc, że nie ma powodu, aby podejmować szybkie i pochopne decyzje o prywatyzacji giełdy.
Czy nowe firmy, które miałyby się pojawić na rynku, to przedsiębiorstwa polskie czy również zagraniczne?
Jestem zwolennikiem notowania akcji jednej firmy w wielu miejscach. Można więc zachęcać do wejścia zagraniczne przedsiębiorstwa.
Jak je przyciągnąć?
To jest rola zarządu giełdy, który musi umiejętnie sprzedać swoje usługi. Rozumiem, że jednym z celów prywatyzacji jest zmiana kultury menedżerskiej giełdy czy generalnie funkcjonowania tej instytucji, która dzisiaj jest pół-spółką, pół-urzędem.
Skoro - jak Pan powiedział - harmonogram działań jest rozpisany na dwa lata, spójrzmy w przyszłość. Jak po dwóch latach będzie wyglądać nasz rynek kapitałowy?
Powinniśmy być na dobrej drodze do wzrostu kapitalizacji, która powinna przekroczyć wtedy równowartość 35% PKB. Powinny być już zmienione regulacje dotyczące działania OFE i fundusze te powinny być aktywniejsze w sektorze finansowania rynku niepublicznego, w tym projektów unijnych. Powinno być już nowe prawo organizacji obrotu. Giełda, nawet jeśli nie będzie miała inwestora międzynarodowego, powinna być przynajmniej już upubliczniona - po to aby była bardziej transparentna i inwestorzy mogli na nią patrzeć jak na każdą inną spółkę. No i za dwa lata minister skarbu państwa powinien odnotować sukces, polegający na zwiększeniu jej kapitalizacji poprzez prywatyzację takich spółek, jak PKO BP czy może PZU.
Dziękuję za rozmowę.