W obecnej sytuacji wydaje nam się, że nie możemy tego poparcia udzielić dla rządu pana prof. Belki" - powiedział Pawlak w wywiadzie dla Radia Zet.
PSL uważa, że rząd Belki prowadziłby zbyt liberalna politykę, stąd woli być partią opozycyjną.
Niedawno prezes PSL Janusz Wojciechowski mówił, że ludowcy dążą do sierpniowych wyborów parlamentarnych, co wyklucza jakiekolwiek poparcie dla obecnego rządu Belki.
Głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Belki ma odbyć się 24 czerwca. Jeśli nie uzyska on większościowego poparcia, wybory odbędą się prawdopodobnie w sierpniu.
Na dziś trudno przewidzieć, jaki będzie wynik głosowania, choć poparcie dla Belki deklaruje na razie jedynie Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD), Federacyjny Klub Parlamentarny (FKP) i Unia Pracy (UP). Oznacza to, że poparcie to jest niewystarczające. Belka potrzebuje jeszcze co najmniej 33 głosów Socjaldemokracji Polskiej (SDPL), ale i to poparcie - wciąż niepewne - może okazać się niewystarczające. (ISB)