31 czerwca mija termin składania w Agencji Rynku Rolnego informacji o stanie zapasów cukru. Każda firma, która ma ponad pięć ton tego surowca, musi zgłosić to ARR. Agencja zbada, czy zapasy te nie wzrosły nadmiernie w porównaniu z ubiegłymi latami. Jeśli tak - przedsiębiorcę czeka kara. Jest to związane z wejściem w życie ustawy, którą kazała nam wprowadzić Unia Europejska. Przepisy te mają zapobiec gromadzeniu przez Polskę nadmiernych zapasów tego surowca. Unia obawia się, że zapasy mogą trafić nie do polskich słodyczy czy napojów, ale na wspólny rynek i doprowadzić do załamania cen.
Nikt nie ma cukru?
Agencja szacuje, że powinno zgłosić się do niej kilkadziesiąt firm. Jednak, jak przyznaje Radosław Iwański, rzecznik ARR, trudno oszacować, ile dokładnie przedsiębiorstw ma w swoich magazynach cukier. - Dlatego właśnie ustawa wprowadza obowiązek informowania o tym Agencji - powiedział R. Iwański. Nie chciał on jednak podać danych o napływie wniosków z jednostek terenowych. - Informacje podamy, gdy upłynie termin - powiedział. Postanowiliśmy sami sprawdzić, ile firm zgłosiło zapasy cukru. Zadzwoniliśmy do sześciu oddziałów terenowych Agencji. Spłynęły do nich tylko trzy zestawienia. - Zastanawiam się wręcz, czy to nie jest jakiś bojkot tej ustawy - powiedział dyrektor jednego z dużych oddziałów ARR.
Nawet najwięksi
nie zgłosili zapasów