Reklama

Firmy czekają na ostatnią chwilę

Firmy zwlekają z przekazaniem Agencji Rynku Rolnego informacji o swoich zapasach. Do sześciu oddziałów terenowych ARR, które sprawdził PARKIET, wpłynęły do tej pory zaledwie trzy takie zestawienia.

Publikacja: 22.06.2004 09:51

31 czerwca mija termin składania w Agencji Rynku Rolnego informacji o stanie zapasów cukru. Każda firma, która ma ponad pięć ton tego surowca, musi zgłosić to ARR. Agencja zbada, czy zapasy te nie wzrosły nadmiernie w porównaniu z ubiegłymi latami. Jeśli tak - przedsiębiorcę czeka kara. Jest to związane z wejściem w życie ustawy, którą kazała nam wprowadzić Unia Europejska. Przepisy te mają zapobiec gromadzeniu przez Polskę nadmiernych zapasów tego surowca. Unia obawia się, że zapasy mogą trafić nie do polskich słodyczy czy napojów, ale na wspólny rynek i doprowadzić do załamania cen.

Nikt nie ma cukru?

Agencja szacuje, że powinno zgłosić się do niej kilkadziesiąt firm. Jednak, jak przyznaje Radosław Iwański, rzecznik ARR, trudno oszacować, ile dokładnie przedsiębiorstw ma w swoich magazynach cukier. - Dlatego właśnie ustawa wprowadza obowiązek informowania o tym Agencji - powiedział R. Iwański. Nie chciał on jednak podać danych o napływie wniosków z jednostek terenowych. - Informacje podamy, gdy upłynie termin - powiedział. Postanowiliśmy sami sprawdzić, ile firm zgłosiło zapasy cukru. Zadzwoniliśmy do sześciu oddziałów terenowych Agencji. Spłynęły do nich tylko trzy zestawienia. - Zastanawiam się wręcz, czy to nie jest jakiś bojkot tej ustawy - powiedział dyrektor jednego z dużych oddziałów ARR.

Nawet najwięksi

nie zgłosili zapasów

Reklama
Reklama

Kampania informacyjna wśród przedsiębiorców trwa od niespełna dwóch miesięcy. Agencja, która jest odpowiedzialna za rejestr, uważa, że zrobiła wszystko, co w jej mocy. - Zamieściliśmy ogłoszenia o obowiązku zgłaszania stanu swoich zapasów cukru zarówno w prasie lokalnej, jak i regionalnej - powiedział R. Iwański. Zdaniem rzecznika, w regionalnych oddziałach ARR zaobserwowano ogromne zainteresowanie. - Punkty informacyjne są oblegane, co chwilę ktoś dzwoni, pyta się, jak wypełnić formularz - dodał.

Jednak to oblężenie może być wynikiem trudności, jakie firmy mają z wypełnieniem formularzy. Są one bardzo skomplikowane. Potwierdzają to przedstawiciele największych polskich firm. - Informację mamy już prawie gotową, ale muszę przyznać, że same obliczenia zapasów są bardzo trudne - powiedział Łukasz Wróblewski, rzecznik Polskiego Cukru. Także w giełdowym Hoopie prace nadal trwają. - Ciągle pracujemy nad wypełnieniem formularza, jednak powinniśmy zdążyć - powiedział Marek Jutkiewicz, prezes Hoop. Formularzami nie przejmują się przedstawiciele Mieszka. - Ustawą interesowaliśmy się w momencie jej powstawania, kiedy nie wiedzieliśmy, czego się po niej spodziewać. Obecnie, gdy jesteśmy pewni, że nie zapłacimy kar, nie jest to sprawa, która spędza mi sen z powiek - powiedział Marek Moczulski, prezes spółki. - Informację z pewnością podamy w wyznaczonym terminie - dodał.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama