"Wracamy jako rząd do rozmów z NBP. Obecna relacja złotego do euro jest impulsem do wznowienia rozmów i takie rozmowy niebawem będziemy rozpoczynać" - powiedział Reuterowi Hausner pytany, czy rząd zamierza wrócić do rozmów z NBP na temat pożyczki pozwalającej spłacić część dewizowego zadłużenia państwa. NBP deklarował w zeszłym roku, że może udzielić wsparcia rządowi poprzez wykorzystanie części rezerw dewizowych na zmniejszenie zadłużenia zagranicznego. Analitycy uważają, że operacja, która zmniejszyłaby dług zagraniczny, jednocześnie chroniłaby Polskę przed niepewnością wynikającą z wahań kursowych. "Kurs złotego jest dobry, więc pewnie ze względu na to chcą wrócić teraz do tej sprawy. Z jednej strony zmniejszyłoby to dług zagraniczny i w związku z tym niestabilność
wartości tego długu. Są jeszcze kwestie związane z Unią Europejska, która teoretycznie powinna dać pozwolenie na tę operację" - powiedział Jacek Wiśniewski, ekonomista Pekao SA. Na koniec 2003 roku zadłużenie Polski wynosiło około 420 miliardów złotych z czego około jedną trzecią stanowiło zadłużenie w walutach obcych. NBP odmówił komentarza do wypowiedzi na temat pożyczki. Pytany czy może operacja ta mogłaby wpłynąć na rynek walutowy, Wiśniewski z Pekao SA odpowiedział: "Nie. Raczej nie. Jest to kwestia (relacji) długu do PKB, a droga do wykonania tej operacji jest długa". Komentarz Hausnera na temat pożyczki z NBP nie miał wpływu na złotego. Ale wpływ na rynek - przyczyniając się częściowo do osłabienia naszej waluty - miała przekazana przez Agencję Reutera wypowiedź wicepremiera, który stwierdził, że złoty zbliża się do punktu równowagi w relacji do euro. "Kiedyś myślałem, że tym punktem równowagi jest poziom 4,35 złotego za euro (...) Natomiast jaki jest ten (rzeczywisty) punkt równowagi tego nie wiemy" - stwierdził wicepremier. "Eksport rośnie. Musimy obserwować każdy miesiąc, czy mamy pogorszenie jego dynamiki. Kursu nie można kształtować wyłącznie pod eksporterów. Najlepiej żeby kurs był w punkcie rzeczywistej równowagi. Ja myślę, że my się zbliżamy do (niego)" - powiedział Hausner. W poniedziałek od rana polska waluta straciła na wartości około 0,9 procent wobec dolara i 0,6 procent do euro, a dealerzy uważają, że prócz wypowiedzi Hausnera przyczyniło się do tego w dużej mierze zlecenie klientowskie. O godzinie 15.08 euro wyceniano na 4,4463 złotego, a dolara na 3,5806 złotego. Hausner powiedział dziś również, że szacuje iż tempo wzrostu gospodarczego w drugim kwartale spadło do 6,1-6,2 procent z 6,9 procent w pierwszym kwartale. Wicepremier spodziewa się też spadku stopy bezrobocia.
"Po czerwcu bezrobocie spadło o około 25.000 osób i w układzie procentowym będzie to 19,4-19,5 procent. Natomiast lipiec powinien być podobny do czerwca i bezrobocie powinno spaść także o około 25.000 osób. Spodziewam się, że na koniec lipca bezrobocie będzie mniejsze w stosunku do czerwca o 0,1-0,2 procent" - powiedział wicepremier.
Wojciech Żurawski
((Autor: Wojciech Żurawski; Redagowała: Barbara Woźniak; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))