Rada wydaje się więc patrzeć teraz trochę inaczej na prowadzenie polityki monetarnej, stąd też uważam, że podwyżka wyniesie 50 pb" - powiedział Marcin Mrowiec, ekonomista Banku BPH.
Zdaniem Mrowca, nowe "podejście" RPP jest szczególnie widoczne od momentu opublikowania przez Narodowy Bank Polski (NBP) projekcji inflacyjnej, na podstawie której, bez odpowiednich działań ze strony Rady, inflacja będzie prawdopodobnie znacznie rosła, co uniemożliwi osiąganie celu inflacyjnego w najbliższych latach.
Mrowiec podkreśla też wypowiedź prezesa NBP, że obecne podwyżki stóp nie są odpowiedzią na obecna inflację i mają na celu ograniczenia oczekiwań inflacyjnych i studzenie żądań płacowych.
Ponadto ekonomista Banku BPH jest przekonany, że Rada woli szybko zakończyć proces zacieśniania polityki pieniężnej, co się przekłada na większe podwyżki.
"Patrząc się na dane o polskiej gospodarce, trudno zauważyć powody, dla których stopy miałaby być podwyższane. Wzrost gospodarczy spowalnia, inflacja już ma swój szczyt za sobą. Czynniki, które wcześniej budziły niepokój, teraz już zanikają" - powiedział Marcin Mróz, ekonomista Societe-Generale.