Dow Jones zapoczątkował serię spadków 23 października 1929 r. W ciągu sześciu dni stracił na wartości aż 30%, a kumulacją był właśnie "Czarny Wtorek", kiedy indeks stracił 13%. Tym samym skończyła się seria prawie 8 lat nieprzerwanego wzrostu na nowojorskiej giełdzie, a krach giełdowy rozpoczął okres "Wielkiego Kryzysu" za Atlantykiem, którego skutki odczuła gospodarka na całym świecie.

Jednodniowe tąpnięcia w październiku nastąpiły także w latach 1937, 1989 i 1997. Także największą dotychczas jednodniową zniżkę w historii najbardziej popularny indeks giełdowy świata odnotował również w tym miesiącu. 19 października 1987 r., w tzw. "Czarny Poniedziałek" Dow Jones obniżył się aż o 23%. Kapitalizacja takich potentatów, jak światowy lider wśród emitentów kart kredytowych - American Express, czy konglomerat produkujący dobra szybkozbywalne - Procter & Gamble, w ciągu tylko jednej sesji obniżyła się o jedną czwartą.

Dlaczego akurat ten miesiąc jest tak istotny dla giełd i inwestorów? - We wrześniu dopiero kończy się lato. Wielu graczy jeszcze jest na wakacjach, nie mają czasu na poważne inwestowanie. Dopiero w październiku gra się na poważnie - twierdzi, cytowany przez Bloomberga, 90-letni specjalista od zarządzania aktywami z Nowego Jorku - Seth Glickenhaus, który zaczął pracę jako goniec na Wall Street kilka miesięcy przed Wielkim Krachem w 1929 r.

Także w październiku kilkakrotnie odnotowano silną zwyżkę. Np. w 2002 r. Dow Jones odbił od dna, po trwającej przez 33 miesiące bessie. Według Stock Traders Almanac, od 1950 r. było aż 10 październików, w których na giełdach amerykańskich kończyło się panowanie niedźwiedzia i rozpoczynała się hossa.

Tegoroczny październik na giełdach amerykańskich przebiegł dość spokojnie. Indeks Dow Jones spadł o niecałe 2%. A czynnikiem, który determinował przebieg sesji były przede wszystkim ceny ropy.