"Polska od momentu kiedy wprowadziła strategię płynnego kursu i bezpośredniego celu inflacyjnego należy do czołówki krajów, które stosują to rozwiązanie. Co jest charakterystyczne dla tej czołówki to to, że nie stosuje się interwencji na rynku walutowym" - powiedział dziennikarzom prezes Balcerowicz.
"Tak samo jak we wzorcowych krajach stosujących tę strategię, według opinii nie tylko NBP, ale także Międzynarodowego Funduszu Walutowego ta strategia nieinterweniowania na rynku walutowym dobrze Polsce służyła i służy" - dodał szef NBP.
Balcerowicz podkreślił także, że obecny nominalny kurs złotego do euro jest taki, jaki był w roku 2003, ale jednocześnie wzrosła konkurencyjność polskiej gospodarki.
"Obecny kurs nominalny złotego do euro jest w większości taki, jaki był w 2003 roku. W tak zwanym międzyczasie wydajność wzrosła w Polsce szybciej niż w strefie euro, a płace były zdyscyplinowane i oby tak się utrzymało" - powiedział Balcerowicz. "Powrót do takiego samego nominalnego kursu złotego do euro następuje przy większej konkurencyjności naszych eksporterów niż tej, która była przedtem. Patrzymy przy tym nie tylko na kurs nominalny, a także na tak zwany kurs realny, czyli to, co dzieje się z konkurencyjnością danego kraju" - dodał.
Wypowiadając się na temat projekcji inflacyjnej przygotowywanej przez bank centralny Balcerowicz podkreślił jej znaczenie, ale dodał, że "nie musi to być rola przesądzająca". "RPP podejmuje decyzje na podstawie różnych źródeł informacji, różnych przesłanek, z których jedną jest projekcja robiona przy pomocy modeli. Modele są niezwykle ważne w odwzorowaniu stanu przyszłości. Nie są w stanie jednak uwzględnić wszystkiego, co się dzieje w gospodarce w czasach dużych przemian" - wyjaśnił szef NBP.