Kurs złotego i ceny obligacji poszły w górę, a Ministerstwo Finansów obniżyło swe prognozy inflacyjne na ten rok.
Inflacja liczona rok do roku znalazła się w ubiegłym miesiącu na poziomie 4,0 procent wobec 4,4 procent w grudniu. Zdaniem szefa resortu finansów styczniowy spadek inflacji był spowodowany wysokim kursem złotego oraz obniżką cen żywności i paliw.
Analitycy uważają, że opublikowane dziś dane mogą pomóc Radzie Polityki Pieniężnej (RPP) w podjęciu decyzji o szybkiej zmianie nastawienia na neutralne z restrykcyjnego. "Dane właściwie gwarantują, że na posiedzeniu w przyszłym tygodniu Rada Polityki Pieniężnej zmieni nastawienie na neutralne" - powiedział Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING BSK.
Jednak zaskoczeni analitycy uważają, że z ewentualnymi obniżkami stóp Rada może jeszcze poczekać, by w pełni ocenić opublikowane dane. "Nasze oczekiwania nie ulegają zmianie. RPP prawdopodobnie zmieni nastawienie w przyszłym tygodniu, ale jest zbyt wcześnie, by po publikacji tych danych mówić o wzmocnieniu oczekiwań, co do tempa obniżek stóp procentowych. Musimy poczekać i zobaczyć, co wpłynęło na te dane" - uważa Olivier Desbarres, ekonomista CSFB w Londynie.
Po wtorkowych danych resort finansów obniżył swe prognozy dotyczące inflacji w całym 2005 roku. Minister Gronicki powiedział, że w pierwszym kwartale może ona wynieść około 4 procent rok do roku, w lipcu spaść poniżej 2 procent, a na koniec roku może być poniżej