Poniżej prezentujemy opinie analityków i ekonomistów:
Marcin Mróz, ekonomista SG Banku w Warszawie: "Po szoku wywołanym danym o inflacji w styczniu, dzisiejsze dane już takiego szoku nie stanowią. W wypadku cen produkcji widać, że rynek walutowy odcisnął swe piętno na tych danych i możliwy jest dalszy wyraźny spadek tych cen. Jeżeli chodzi o produkcję przemysłową, to widać, że jej wzrost uległ wyraźnemu spowolnieniu i będzie tak przez najbliższych kilka miesięcy. Może to świadczyć o tym, że w pierwszym kwartale wynik PKB będzie równie słaby jak w czwartym, kiedy to wzrost wyniósł około 4,0 procent. Dane te są neutralne dla polityki pieniężnej, choć stanowią argument dla 'gołębich' członków Rady."