Reklama

Sprzedaż państwowego majątku przyniosła około 89 mld zł

Pieniądze uzyskiwane z prywatyzacji wspierają głównie reformę emerytalną, a także wypłatę rekompensat dla pracowników sfery budżetowej. Służą również spłacie roszczeń byłych właścicieli, którym komunistyczne władze znacjonalizowały majątek.

Publikacja: 29.06.2005 08:44

Sprzedaż państwowego majątku przyniosła do tej pory ok. 88,5 mld zł (statystyki ministerstwa skarbu obejmują okres od 1991 r. do połowy maja 2005 r.). Średnio rocznie wynoszą więc 6,26 mld zł. Przy czym na początku przemian własnościowych były symboliczne, np. w 1991 r. zapewniły jedynie 0,17 mld zł. Potem już tylko rosły, by niespełna dziesięć lat później sięgnąć astronomicznej kwoty 27,18 mld zł.

Zasypywanie dziury

Gdzie się podziały te pieniądze? Wystarczy zajrzeć do któregokolwiek sprawozdania z wykonania budżetu państwa. Przychody z prywatyzacji pozwalają na istotne ograniczenie potrzeb pożyczkowych państwa. Zdarzało się także, że były wręcz kołem ratunkowym dla budżetu. Przypomniała o tym ostatnio Aldona Kamela-Sowińska, ostatni minister skarbu w rządzie Jerzego Buzka, zeznająca przed komisją śledczą do spraw prywatyzacji PZU. Według niej, jednym z powodów, dla których w 2001 r. dążyła do zawarcia kompromisu z holenderskim Eureko w sprawie sprzedaży mu kolejnego pakietu akcji największego polskiego ubezpieczyciela, była właśnie konieczność osiągnięcia 18 mld zł zaplanowanych w budżecie przychodów z prywatyzacji. Pieniądze miały posłużyć zmniejszeniu ogromnego deficytu (ze względu na "dziurę Bauca" mówiło się wówczas, że Polsce grozi kryzys finansowy na miarę tego, jaki miał miejsce w Argentynie). Ostatecznie do państwowej kasy wpłynęło wówczas blisko 6,5 mld zł z prywatyzacji, resztę uzyskano poprzez emisję obligacji i bonów.

Dla emerytów i budżetówki

Na co przeznaczane są środki, które trafiają do budżetu z puli prywatyzacyjnej? Dwa podstawowe cele to finansowanie kosztów reformy emerytalnej oraz wypłat rekompensat dla pracowników sfery budżetowej z powodu zamrożenia ich wynagrodzeń oraz odebrania dodatków do emerytur na początku okresu przemian ustrojowych. Kwoty, jakie są przeznaczane na te dwa cele, co roku określa ustawa budżetowa. Z reguły chodzi o kilka miliardów złotych rocznie. W 2004 r. z zaplanowanych 8,83 mld zł przychodów z prywatyzacji, 5,5 mld zł miało zasilić reformę systemu emerytalnego, a 1,5 mld zł wypłaty rekompensat dla budżetówki (w tym roku ministerstwo skarbu nie podaje, jak rozdysponowane zostanie 4,4 mld zł, które trafią do budżetu). W 2003 r. rekompensaty miały pochłonąć ponad dwukrotnie więcej (3,3 mld zł), zaś system emerytalny powinien zostać zasilony 4 mld zł. Ministerstwu nie udało się jednak zrealizować zaplanowanych przychodów z prywatyzacji - wydatki zostały więc pokryte wpływami z innych źródeł, zapewne z emisji papierów skarbowych.

Reklama
Reklama

Restrukturyzacja dzięki

prywatyzacji

Część przychodów z prywatyzacji pozostaje w gestii ministerstwa skarbu. Co się z nimi dzieje? Zgodnie z ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, najwięcej, bo 15% przychodów, przeznaczanych jest na pomoc dla kulejących państwowych firm. Pieniądze idą na restrukturyzację, która ma doprowadzić do osiągnięcia lub poprawy rentowności wybranych branż czy podmiotów przed ich sprzedażą inwestorom prywatnym.

W ub.r. ministerstwo skarbu przekazało 14 państwowym podmiotom w ramach pomocy publicznej 189,15 mln zł. 80 mln zł trafiło do Stoczni Gdynia. Druga w rankingu potrzebujących wsparcia Huta Stalowa Wola otrzymała 40 mln zł. Rok wcześniej lista była nieco dłuższa - liczyła 20 podmiotów, więcej pieniędzy trafiło również do borykających się z kłopotami firm. 80 mln zł dostały Zakłady Mechaniczne Bumar, drugie było Towarzystwo Finansowe Silesia (współwłaściciel Huty Częstochowa) - 50 mln zł. Łącznie w ciągu trzech lat (2001-2004) na wsparcie przeznaczono 520 mln zł. W tym roku pomoc (ok. 50 mln zł) otrzymało tylko żerańskie FSO, ale udzielanie pomocy jest trudniejsze, bo wymaga zgody Komisji Europejskiej.

Zaspokajanie właścicieli

Z ministerialnej puli zaspokajane są jeszcze roszczenia byłych właścicieli, którym po II wojnie światowej komunistyczne władze znacjonalizowały majątek z naruszeniem prawa. Na ten cel przeznaczane jest 5% przychodów uzyskanych z prywatyzacji (MSP będzie wypłacać również rekompensaty dla Zabużan, czyli osób, które pozostawiły swój majątek na ziemiach wschodnich, a nie otrzymały pomocy ze strony państwa).

Reklama
Reklama

Pieniądze uzyskane z prywatyzacji idą także na pokrycie wydatków mających na celu rozwój nauki i technologii polskiej (2% przychodów). Taki sam procent resort ma na pokrycie kosztów prywatyzacji, gospodarowania mieniem Skarbu Państwa oraz inne zadania ustawowe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama