Reklama

Jest jeszcze przestrzeń do redukcji stóp-Nieckarz

WARSZAWA (Reuters) - Jest jeszcze przestrzeń do obniżki stóp procentowych, ponieważ inflacja jest niska, a Rada Polityki Pieniężnej (RPP) powinna podjąć zdecydowane działania, jeżeli okaże się, że w drugim kwartale gospodarka nadal rozwijała się słabo, powiedział w piątek członek RPP. Stanisław Nieckarz powiedział w wywiadzie udzielonym Reuterowi, że słabsze niż oczekiwano dane o produkcji przemysłowej w lipcu zwiększają niepewność co do oczekiwanego w połowie tego roku ożywienia gospodarczego.

Publikacja: 19.08.2005 12:03

Jego zdaniem, realne stopy procentowe w Polsce są obecnie najwyższe w poszerzonej Unii Europejskiej, dlatego utrzymanie kosztów kredytowania na niezmienionym poziomie może zaszkodzić wzrostowi gospodarki i bank centralny nie powinien tego faktu ignorować. "Jesteśmy też jedynym krajem w grupie ośmiu krajów Europy Środkowowschodniej, w którym obecna wartość inwestycji jest realnie o ponad 10 procent niższa niż pięć lat temu. W dodatku poziom kredytowania przedsiębiorstw, jak i całej gospodarki jest najniższy spośród wszystkich krajów UE" - powiedział Nieckarz.

"Jeżeli te wysokie realne stopy procentowe byłyby dłużej utrzymywane, niewątpliwie przyczyniłyby się do wyraźnego osłabienia konkurencyjności naszej gospodarki. W sumie jest jeszcze miejsce na pewne obniżki podstawowych stóp procentowych" - powiedział Nieckarz.

Po cięciu stóp w tym roku o łączne 175 punktów bazowych, główna stopa procentowa wynosi obecnie 4,75 procent. W lipcu inflacja wyniosła zaś 1,3 procent. Bank centralny musi również przygotować gospodarkę do przyjęcia euro około 2009 roku, co wymagałoby wejścia do systemu ERM-2 już w przyszłym roku.

"Są one (niższe stopy) dodatkowo uzasadnione nieodległą perspektywą wejścia do ERM-2. Dla zobiektywizowania warunków powinniśmy rozpocząć bytność w tym systemie walutowym przy wyraźnie obniżonym dysparytecie realnych stóp w stosunku do średniej obowiązującej w eurolandzie i krajach realizujących program wejścia do ERM-2 i przejścia na euro" - dodał.

Rynek oczekuje, że na posiedzeniu, które kończy się 31 sierpnia, RPP obniży stopy o 25 punktów bazowych do rekordowo niskiego poziomu 4,5 procent. "W jakiej skali i kiedy to nastąpi, uzależnione będzie od napływu kolejnych informacji, szczególnie dotyczących wzrostu inwestycji i PKB" - powiedział Nieckarz. "Jeżeli dane te nie potwierdzą zdecydowanego przełomu w nadrabianiu zaległości w inwestowaniu i nie będzie wystarczającej pewności, co do trwałości przyspieszenia

Reklama
Reklama

dynamiki PKB, powinna szybciej nastąpić obniżka stóp procentowych" - dodał Nieckarz. Główny Urząd Statystyczny zamierza jeszcze w tym miesiącu opublikować dane dotyczące PKB za drugi kwartał. Dokładna data ogłoszenia tych danych nie jest jeszcze znana. Analitycy oczekują, że wzrost gospodarczy w drugim kwartale przyspieszył o 2,8 procent z 2,1 procent w pierwszym kwartale.

Nieckarz powiedział, że oczekuje, iż inflacja, która w lipcu spadła do rekordowo niskiego od 21 miesięcy poziomu, pozostanie w celu inflacyjnym banku centralnego 1,5-3,5 procent do końca przyszłego roku.

"Od strony gospodarki nie widzę obecnie przyczyn, aby co najmniej do końca 2006 roku inflacja nie utrzymywała się na niskim poziomie, to jest celu określonego przez RPP na 2,5 procent, uwzględniając nawet pewien dalszy wzrost cen paliw na rynkach światowych oraz wykorzystanie istniejącego jeszcze marginesu możliwych obniżek stóp procentowych" - dodał.

W ostatnich tygodniach kilku przedstawicieli Rady powiedziało, że wzrost cen ropy naftowej może przełożyć się na wzrost inflacji, ograniczając przestrzeń do redukcji stóp procentowych. Jednak Nieckarz powiedział, że ryzyko wzrostu cen ropy praktycznie nie przekłada się na efekty drugiej rundy.

"Ze strony przedsiębiorstw podwyżki cen paliw powodują wzrost kosztów, obniżenie marży zysku przy ograniczonych możliwościach zwiększenia sprzedaży po wyższych cenach, a w następnej kolejności mogą prowadzić do obniżenia produkcji, spadku zapotrzebowania na inne czynniki produkcji łącznie ze zmniejszeniem zatrudnienia" - powiedział Nieckarz. "W efekcie następuje osłabienie dynamiki PKB i popytu oraz presji inflacyjnej" - dodał przedstawiciel Rady.

Ewa Krukowska

Reklama
Reklama

((Autor: Ewa Krukowska; Redagował: Piotr Skolimowski; RM: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700; [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama