Minister gospodarki Litwy napisał w komunikacie opublikowanym późnym wieczorem we wtorek, że rząd może zmusić Jukos do sprzedaży pakietu. "Obecnie decyzja o sprzedaży pakietu akcji w Mazeikiu Nafta zależy od Jukosu. Jednak rząd starając się o zapewnienie bezpieczeństwa narodowego może skorzystać z zagwarantowanego prawa i przejąć kontrolę nad transakcją" - głosi komunikat. Litewski rząd po raz pierwszy zagroził interwencją w negocjacjach prowadzonych między Jukosem, a potencjalnymi nabywcami pakietu akcji rafinerii. We wtorek w sprawie kupna pakietu rozmawiał w Wilnie polski PKN Orlen. Po spotkaniu z prezesem Igorem Chalupcem minister gospodarki Litwy Kestutis Dauksys powiedział, że obie strony rozmawiały na temat rafinerii, ale sprzedaż pakietu zależy od Jukosu. Dauksys powiedział też, że Jukos nie poinformował kiedy zamierza sprzedać swój pakiet. Według osoby zbliżonej do rosyjskiej spółki, wycenia ona wartość pakietu na około 1 miliard dolarów.

((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagował: Adrian Krajewski; RM: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700; [email protected]))