Cena papierów Deutsche Boerse skoczyłaby do 103,9 euro, z obecnych 75 euro, a cena walorów Euronextu zwiększyłaby się do ok. 46,7 euro, z 35 euro, które trzeba za nie płacić teraz - przewiduje ekspert brytyjskiej firmy Man Securities Mamoun Tazi. Tak optymistyczna prognoza wywołała we wtorek wzrost kursu Euronextu o ponad 1 euro.

Zarówno operator giełdy z Frankfurtu, jak też operator rynków z Paryża, Amsterdamu, Brukseli i Lizbony, starali się o przejęcie parkietu w Londynie. Deutsche Boerse odpadła z gry, bo zażądali tego udziałowcy. Euronext o ofercie na London Stock Exchange wciąż myśli, jednak akcjonariusze spółki nie są tym planom zbyt przychylni. - Część uczestników rynku wolałaby fuzję Deutsche Boerse z Euronextem, zamiast przejęcia London Stock Exchange przez kogokolwiek z tej dwójki - twierdzi Tazi. - W istocie taka fuzja byłaby - jeśli przystałyby na nią władze regulacyjne - bardziej korzystna z punktu widzenia wyceny spółek - dodaje analityk Man Securities.

Tazi ocenia, że przed końcem 2008 r. oszczędności z tytułu połączenia biznesów Euronextu i Deutsche Boerse wyniosłyby 400 mln euro. To nawet dwa razy więcej, niż oszczędności przewidywane przez Euronext w przypadku połączenia się z LSE (203 mln euro - o takiej kwocie mówili w lutym przedstawiciele giełdowego sojuszu). Euronext i Deutsche Boerse mogliby oszczędzić dzięki połączeniu platform transakcyjnych, scaleniu rynków derywatów (należącego do Niemców Eureksu i londyńskiej Euronext.Liffe) czy izb rozliczeniowych.

Bloomberg