Złoto zdrożało wczoraj zarówno w Londynie, jak i w Nowym Jorku, czego bezpośrednią przyczyną był spadek kursu dolara wobec euro. Tańszy dolar zwiększył popyt na złoto, którego cena denominowana jest w amerykańskiej walucie. Wzrosła też atrakcyjność kruszcu jako inwestycji alternatywnej wobec amerykańskich akcji i obligacji.
Euro było wczoraj najmocniejsze od miesiąca w stosunku do dolara. Po południu za euro płacono w Londynie 1,2126 USD w porównaniu z 1,1974 w środę wieczorem w Nowym Jorku. Ten ponad 1-proc. wzrost kursu był następstwem porozumienia Gerharda Schroedera i Angeli Merkel w sprawie utworzenia rządu koalicyjnego w Niemczech. Wprawdzie o tym, jaki będzie program rządu i kto będzie nim kierował, obie strony mają poinformować dopiero w niedzielę wieczorem lub nawet w nocy, inwestorzy doszli do wniosku, że już sam udział w nim CDU będzie korzystny dla niemieckiej gospodarki. Umocnieniu wspólnej waluty sprzyjała też wypowiedź szefa Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Tricheta, który potwierdził gotowość EBC do podniesienia stóp procentowych po raz pierwszy od czerwca 2000 r.
W Londynie cena kruszcu z natychmiastową dostawą wzrosła wczoraj o 2,57 USD, 0,6%, i po południu płacono tam po 467,32 USD za uncję. Na nowojorskim rynku Comex kontrakty terminowe na grudzień zdrożały o 1,80 USD, 0,4%, do 471,10 USD za uncję. Przed tygodniem za uncję złota w Londynie płacono 470,30 USD, a w Nowym Jorku 475,70 USD.