Największe spółki w Warszawie straciły po 4-5 procent, choć jeszcze niedawno WIG20 bił rekordy wszech czasów.
"Pomimo dużej skali dotychczasowej przeceny widać, że trend spadkowy jest bardzo silny, więc obawiam się, że będziemy mieć dzisiaj jego kontynuację. Wychodzi zagranica, co widać po regionie" - powiedział makler DM BZ WBK Artur Zaręba. "Najmocniej cierpią spółki najbardziej płynne i najmocniej dotychczas zyskujące, bo w nie inwestowała zagranica. Spadek WIG20 może się zatrzymać lekko poniżej 2300 punktów. W ciągu dnia może nastąpić jednak jakaś próba odbicia" - dodał. W czwartek WIG20 spadł o niemal 4 procent do 2336,4 punktu, a obroty przekroczyły 694 miliony złotych. Piątkowe notowania na giełdach zachodnioeuropejskich rozpoczęły się niewielkimi wzrostami. Giełda w Budapeszcie jednak traci.
((Autor: Marcin Gocłowski; Redagował: Marcin Jedliński; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))