Złoto zdrożało wczoraj, gdyż osłabł kurs dolara w stosunku do euro. Zwiększyło to popyt na ten szlachetny kruszec traktowany jako inwestycja alternatywna wobec amerykańskich akcji i obligacji.

Kurs dolara spadł w wyniku spekulacji, że Europejski Bank Centralny jest coraz bliższy podniesienia stóp procentowych, pierwszej takiej decyzji od 2000 r. Wobec takich oczekiwań fundusze przystąpiły do kupowania złota, by zabezpieczyć się przed dalszym słabnięciem dolara. Kupowały złoto także dlatego, by zróżnicować swoje portfele. Surowce, a zwłaszcza złoto, uważane są za dobre inwestycje w tym celu.

Szef rady Bundesbanku Axel Weber powiedział w Monachium, że EBC może musieć podnieść stopy w celu zapobieżenia nadmiernej inflacji. Wyższe stopy w strefie euro zwiększą atrakcyjność trzymania depozytów w tej walucie, a tym samym zmniejszą popyt na dolary, w których wyrażana jest cena złota.

W tej sytuacji pojawiają się już prognozy, że do końca roku cena uncji złota może wzrosnąć do 500 USD. Również dlatego, że od dłuższego czasu koniunktura na rynku tego metalu jest gorsza niż na rynkach innych surowców.

W Londynie cena kruszcu z natychmiastową dostawą wzrosła wczoraj o 3,15 USD, 0,7%, i po południu płacono tam po 473,50 USD za uncję. Na nowojorskim rynku Comex kontrakty terminowe na grudzień zdrożały o 1,80 USD, 0,4%, do 474,80 USD za uncję. Przed tygodniem za uncję złota w Londynie płacono 462,60 USD, a w Nowym Jorku 466,20 USD.