Reklama

Wszystko zależy od Unii Europejskiej

Rząd zapowiedział, że będzie musiał opóźnić złożenie programu konwergencji. Ale, zdaniem analityków, zbyt wielkich zmian w programie być nie powinno. Być może, będzie nawet zapowiadał szybsze spełnienie kryteriów z Maastricht niż obecny. Pod warunkiem, że Unia Europejska zgodzi się na traktowanie OFE jako części finansów publicznych.

Publikacja: 15.11.2005 07:19

Program konwergencji to z grubsza informacja, jak dany kraj będzie dochodził do spełnienia kryteriów warunkujących wprowadzenie wspólnej waluty (tzw. kryteriów z Maastricht). Taki program musi przygotowywać każdy kraj, który nie spełnia kryteriów. Za niewykonanie takiego działania grożą wysokie kary.

Polska ma zbyt wysoki deficyt budżetowy (powinno być co najwyżej 3% PKB, a w tym roku ma być 3,9% PKB). Ale w tym roku przygotowanie programu się opóźni. Wynika to ze zmiany rządu, a także z nowego podejścia do wysokości deficytu budżetowego. Ma on wynosić 30 mld zł przez kolejne 4 lata.

Zdaniem analityków, zmiany w programie konwergencji mogą być niewielkie.

- Przy takim deficycie program konwergencji mógłby być nawet mniej restrykcyjny od opracowanego przez poprzedni rząd i już w przyszłym roku deficyt budżetowy mógłby spaść poniżej 3% PKB, a nie w roku 2007 - powiedział Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING BSK. - Jest tylko jeden warunek. Unia Europejska musi się zgodzić, aby OFE były traktowane jako część finansów publicznych. A taka zgoda jest mało prawdopodobna.

Chodzi o to, że takie potraktowanie funduszy emerytalnych obniża wydatki (bo dotacje do ZUS-u, przekazywane potem OFE, nie stanowią wydatków) oraz dług publiczny (bo pomniejsza się jego wysokość o wartość obligacji w rękach OFE) i powiększa dochody (dochody OFE pomniejszają deficyt). Polski rząd walczył o takie traktowanie OFE, ale ostatecznie udało mu się uzyskać tyle, że część pieniędzy przekazywanych do OFE będzie obniżała wydatki (co roku - mniejsza kwota).

Reklama
Reklama

- W tej chwili OFE są tak traktowane, ale w nowym programie rząd powinien przejść na nowe zasady, czyli owe schodkowe rozliczanie OFE - powiedział Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska. - Gdyby pozostawić stare reguły, spełnilibyśmy kryteria z Maastricht. Oczywiście, pod warunkiem, że wszystkie deklaracje rządu w tej dziedzinie zostałyby spełnione. A niektóre są bardzo enigmatyczne i wątpliwe - dodał.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama