W ten sposób odczytano wypowiedź prezesa ECB Jean-Claude'a Tricheta z ubiegłego tygodnia. Jednak nie jest pewne, czy bank poprzestanie na jednej podwyżce, czy to początek dłuższego cyklu zacieśniania polityki monetarnej.

"Zagraniczni inwestorzy kupowali dotąd polskie i węgierskie obligacje z powodu wyższych stóp procentowych na rynkach lokalnych niż w Eurolandzie i za sprawą oczekiwań na przyjęcie w tych krajach euro. Ci inwestorzy mogą przenieść kapitały do strefy euro, jeśli rentowności będą tam wyższe" - głosi raport CSFB. Analitycy banku uważają, że w polityce pieniężnej w Polsce nie będzie większych zmian, dlatego przewaga w wysokości oprocentowania będzie się zmniejszać. Jednak CSFB twierdzi, że węgierskie obligacje i waluta są bardziej podatne niż polskie na wzrost stóp w Eurolandzie z powodu gorszych wyników bilansu płatniczego i większego uzależnienia od finansowania zagranicznego.

((Autor: Marcin Jedliński; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))