"Makroekonomiczne perspektywy Polski są bardzo korzystne. Spodziewamy się, że w tym roku tempo wzrostu gospodarczego wyniesie 4,2 procent wobec mniej niż 4 procent w 2005 roku" - powiedział Reuterowi Parker.
Długetrminowy rating Fitcha dla Polski w walutach obcych wynosi "BBB plus" i ma perspektywę pozytywną. Przedstawiciele rządu mają jednak nadzieję, że zostanie on wkrótce podniesiony.
Jednak Parker uważa, iż od marca 2005 roku, kiedy to agencja przyznała ratingowi Polski perspektywę pozytywną, nie zaobserwował poprawy po stronie fiskalnej. "Pozytywna perspektywa ratingu Polski sygnalizuje, że istnieją większe szanse na to, że w ciągu dwóch lat Fitch podniesie rating, niż to, że go nie podniesie. Jednak mimo że powstał nowy rząd i mamy projekt budżetu na 2006 rok, wciąż wiele niepewności budzą kwestie fiskalne" - powiedział Parker.
"Nie mamy pewności, że Polsce uda się osiągnąć zaplanowany deficyt budżetowy. Nie jest beż w tej chwili jasne, czy budżet się bilansuje" - dodał. Ostatnio parlament zwiększył wydatki przyszłorocznego budżetu o 1,5 miliarda złotych, przeznaczając je na cele socjalne. Ostateczne sejmowe głosowanie nad budżetem zaplanowane jest na 14 stycznia.
Parker powiedział, że reformy fiskalne są kluczowe dla ratingu zwłaszcza, że od 2001 roku deficyt budżetowy stanowi średnio około 5,5 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB), zaś dług publiczny wzrósł do 48 z 38 procent PKB. W opinii Parkera zeszłoroczne wybory, w wyniku których powstał mniejszościowy rząd, dodatkowo wzmogły niepewność co do tego, czy rząd zdoła przeprowadzić niepopularne reformy.