Złoto wczoraj w Londynie było najdroższe od 25 lat. Inwestorzy kupowali ten kruszec, szukając w nim zabezpieczenia przed skutkami eskalacji sporu wokół irańskiego programu nuklearnego.
Spór ten podwójnie winduje cenę złota. Jego zaostrzenie grozi bowiem nałożeniem na Iran sankcji gospodarczych, na co Teheran zapewne odpowie wstrzymaniem dostaw ropy naftowej na światowy rynek. Iran jest drugim po Arabii Saudyjskiej eksporterem ropy w OPEC. W takiej sytuacji ropa jeszcze bardziej zdrożeje, co nieuchronnie zwiększy inflację.
Przy wysokiej inflacji tracą wartość inne aktywa, takie jak akcje czy obligacje i dlatego fundusze zwiększają w swoich portfelach udział złota. Kruszec ten lepiej znosi też wszelkie napięcia na arenie międzynarodowej czy załamania rynków finansowych i uważany jest przez inwestorów za bezpieczną lokatę.
Po ataku terrorystów na USA złoto zdrożało o 5,2%. Zamachy w pociągach jadących do Madrytu spowodowały wzrost jego ceny o 0,7%, a wybuchy bomb w Londynie o 1,2%.
Londyńska firma konsultacyjna GFMS prognozuje, że w tym półroczu popyt inwestorów na złoto wyniesie 286 ton w porównaniu z 263 tonami w drugiej połowie ub.r.