Cena złota wzrosła wczoraj do poziomu najwyższego od trzech tygodni. Kruszec drożał od trzech dni w oczekiwaniu na podniesienie przez Europejski Bank Centralny stopy procentowej do 2,5%. EBC rzeczywiście podjął wczoraj taką decyzję, a z wypowiedzi jego prezesa wynika, że można spodziewać się następnych podwyżek. Jean-Claude Trichet poinformował również o podniesieniu przez EBC prognozy wzrostu gospodarczego w strefie euro, a także prognozy inflacyjnej dla tego regionu.
Takie prognozy zwiększają popyt na złoto, gdyż inwestorzy zabezpieczają się w ten sposób przed spadkiem kursu dolara, który wydaje się nieunikniony wobec przenoszenia lokat na euro. Tańszy dolar winduje cenę złota także dlatego, że jest ona denominowana w amerykańskiej walucie i przez to kruszec relatywnie tanieje dla kupujących go za euro czy jeny.
Kurs wspólnej waluty w stosunku do dolara umocnił się od początku stycznia o 0,8% w oczekiwaniu, że do końca roku EBC podniesie podstawową stopę do 3%. Wczoraj po południu za euro płacono w Londynie 1,1948 w porównaniu z 1,1923 dzień wcześniej w Nowym Jorku. Złoto zdrożało w tym roku już o 9,4%, a w całym ub.r. jego cena wzrosła o 18%.
Wczoraj w Londynie cena kruszcu z natychmiastową dostawą wzrosła po południu w stosunku do środowego zamknięcia o 2,15 USD, 0,4%, do 565,10 USD za uncję. Przed tygodniem za uncję złota w Londynie płacono 553,9 USD, a przed miesiącem 575,35 USD, najwięcej od stycznia 1981 r.