Reklama

"Niedociągnięcia rzeczywiste, ale tylko formalne"

Z Arturem Niewrzędowskim, rzecznikiem grupy WGI rozmawia Grzegorz Uraziński

Publikacja: 06.04.2006 07:32

Czy WGI Dom Maklerski istnieje?

WGI DM istnieje jako osoba prawna. Nie prowadzi natomiast działalności maklerskiej, z wyjątkiem tych czynności, które w bezpośredni sposób związane są z ochroną interesów klientów, czyli m.in. prowadzenie rachunków instrumentów finansowych oraz rachunków pieniężnych.

Zrzekliście się licencji KPWiG, a przecież prawo tego nie przewiduje...

W chwili, gdy podejmowaliśmy tę decyzję, dysponowaliśmy odmiennymi opiniami prawnymi. W tej chwili nie zamierzam polemizować z tym stwierdzeniem.

Kto zarządza (jaki podmiot), pieniędzmi klientów?

Reklama
Reklama

Zgodnie z treścią decyzji Komisji, z chwilą jej doręczenia zaprzestaliśmy czynności polegających na składaniu zleceń w imieniu klientów. Jednak w przypadku pieniędzy, za które klienci kupili obligacje wyemitowane przez WGI Consulting Sp. z o.o., środki te, zgodnie z warunkami obligacji inwestowane są przez Wachovia Securities - podmiot podlegający nadzorowi amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Ta koncepcja była wcześniej przedmiotem uzgodnień z Urzędem Komisji i Komisja nie wniosła - także w decyzji, którą zamierzamy zaskarżyć - żadnych pretensji co do tego sposobu zarabiania przez naszych klientów.

Gdzie znajdują się pieniądze i pozostałe aktywa klientów WGI DM?

Pieniądze znajdują się na rachunkach bankowych oraz na rachunkach w podmiotach, które dysponują odpowiednimi zezwoleniami organów nadzoru. Zgodnie z obowiązującym prawem, pieniądze klientów przechowywane były odrębnie od środków własnych domu maklerskiego. Komisja nie stwierdziła naruszenia przez nas tego obowiązku.

Jak są wyceniane obligacje wyemitowanie przez WGI Consulting?

Wycena obligacji następuje na koniec miesiąca i jest przedmiotem weryfikacji i potwierdzenia poprawności tejże wyceny przez Ernst & Young. Wycena przeprowadzona na koniec miesiąca wskazuje na wzrost wartości obligacji o ok. 0,5 proc. w stosunku do końca lutego, co jest nieco mniejszą wartością aniżeli 2,5 proc. wzrostu w lutym. Nadal obligacje te stanowią dobrą lokatę kapitału.

Jakie jest ryzyko, że do następnej wyceny ich wartość istotnie spadnie... np. o 5 proc.?

Reklama
Reklama

Nie zdarzyło się to dotychczas w historii WGI. Ponadto Wachovia stosuje system zabezpieczenia wartości inwestycji, który wiąże ją z trendami na rynku papierów dłużnych w USA, dlatego nie spodziewamy się takiego wydarzenia, chyba że doszłoby do ataku na Stany Zjednoczone o skutkach o wiele cięższych niż ataki z 11 września. W takim przypadku wydaje mi się jednak, że spadek wartości inwestycji w instrumenty finansowe, które powiązane byłby z wartością polskich papierów wartościowych, musiałby być większy.

Czym wcześniej zajmowała się spółka WGI Europe?

Nie prowadziła działalności.

W jakim celu została założona?

Raczej założona była po to, aby mieć wehikuł zarejestrowany w Unii Europejskiej. Założenie spółki w Zjednoczonym Królestwie jest dużo tańsze niż np. w Niemczech czy Francji.

WGI wystąpiło do KPWiG o licencję, aby być pod pełnym nadzorem Komisji. Chcemy być bardziej wiarygodni - mówił Pan rok temu. Już Wam nie zależy na "większej" wiarygodności?

Reklama
Reklama

Jak się okazuje, Komisja ma dość szczególny stosunek do rzeczywistości rynkowej. Chcieliśmy doprowadzić do pełnej zgodności naszych działań z regulacjami istniejącymi w Polsce i w całej Unii Europejskiej. Dziwne było utrudnienie nam założenia TFI i uruchomienia funduszy inwestycyjnych oraz wyolbrzymienie rzeczywistych, lecz mających wyłącznie charakter formalny, niedociągnięć. Żaden z klientów nie miał jednak zastrzeżeń do efektów naszej pracy, a GIIF, choć z niewielkim opóźnieniem, zaczął dostawać pełne raporty na podstawie przepisów o praniu brudnych pieniędzy. Spowodowało to, że zdecydowaliśmy, iż wiarygodność podmiotu regulowanego musimy uzyskać tam, gdzie będzie możliwe zrozumienie rzeczywistości rynkowej przez organ nadzoru.Czy poinformowaliście wszystkich klientów o zamiarze rezygnacji z licencji KPWiG jeszcze przed podjęciem decyzji?

Niestety, nie. To było błędne działanie.

Część osób z pewnością podpisała z Wami umowę, bo byliście nadzorowani przez KPWiG. Nagle się dowiadują, że z dnia na dzień rezygnujecie z licencji (zdaniem KPWiG nielegalnie), czy to jest uczciwe w stosunku do tych klientów?

Nic nie zmieniło się w stanie zabezpieczenia praw klientów, posiadanych i zainwestowanych przez nich pieniędzy. Dlatego wydaje mi się, że zarzut formułowany implicite w pytaniu jest co najmniej niestosowny.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama