Reklama

Wideo na żądanie już raczkuje

Walczący o fotel prezesa TVP członkowie zarządu mają swoje wizje rozwoju firmy. Wszystko jedno kto wygra, publiczną stację czeka obrona przychodów oraz technologiczna rewolucja.

Publikacja: 21.04.2006 07:42

- Nie wydaje mi się właściwe, aby jedna osoba odpowiadała za pozyskanie środków finansowych, a ktoś inny decydował, na co są przeznaczane - mówił wczoraj Piotr Gaweł, wiceprezes Telewizji Polskiej, kandydujący na stanowisko prezesa firmy.

Konkurenci

W czasie swojej ostatniej kadencji był odpowiedzialny za piony zapewniające przychody TVP i teraz pije do działalności swojego najsilniejszego przeciwnika w wyścigu do fotela prezesa. Jest nim Jan Dworak, dotychczasowy szef TVP, który decydował właśnie o programie anten publicznej telewizji. Oprócz nich, o fotel prezesa TVP stara się jeszcze Jolanta Kessler-Chojecka.

25 kwietnia wymieniona trójka przedstawi radzie nadzorczej TVP swoje wizje rozwoju firmy, a rada oceni je i - niewykluczone - wybierze prezesa.

P. Gaweł i J. Dworak konkurują także o miejsce w mediach. W ciągu niecałego miesiąca odbyły się trzy konferencje z udziałem wiceprezesa i dwie, na których głos zabierał J. Dworak.

Reklama
Reklama

"Zagrożona"

oglądalność jedynki

Wczoraj, przy okazji prezentacji osiągnięć poszczególnych działów, wiceprezes podał, że TVP liczy, że w tym roku jej przychody reklamowe urosną o minimum 7 proc., pod warunkiem, że nie spadnie oglądalność stacji. Według niego, oglądalność pierwszego programu TVP nie spełnia oczekiwań, a nawet jest zagrożona. Nie ukrywał, że chciałby mieć wpływ na to, co emituje TVP1. Dzień wcześniej Jan Dworak także odnosił się do ramówki, mówiąc, że podniesienie jakości programów to jedna z najważniejszych kwestii.

W 2005 r. przychody TVP z reklamy wyniosły 950 mln zł, a łączne wpływy biura reklamy przekroczyły 1 mld zł. Silnie rosły zarówno przychody ze sponsoringu (o 65 proc., do 80 mln zł) i projektów multimedialnych, czyli tele-audio, SMS itp. (o 34 proc., do 13 mln zł).

Zarówno P. Gaweł, jak i J. Dworak mówią o inwestycjach w dostosowanie telewizji do zmieniających się warunków technologicznych. Chodzi o cyfryzację, kolejne kanały tematyczne i rozwój telewizji na "nowym polu eksploatacji", czyli w internecie.

Internetowa platforma

Reklama
Reklama

We wczorajszym spotkaniu, które prowadził P. Gaweł, uczestniczył m.in. Leszek Bogdanowicz, odpowiedzialny za projekt iTVP. Internetowa platforma we wtorek wieczorem pierwszy raz udostępniła użytkownikom pliki wideo na żądanie z filmem "Oda do Radości" (koszt jednorazowego odtworzenia na komputerze to 5 zł, a za możliwość 3-miesięcznego korzystania z pliku - 10 zł). L. Bogdanowicz zaznaczył, że projekt telewizji internetowej ma charakter badawczo-rozwojowy, na razie przeszedł fazę technologicznych testów, w tym roku będzie stopniowo rozwijany, a przygotowany do komercyjnego startu może być na przełomie tego i przyszłego roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama