"Szef partii rządzącej może zostać premierem w każdej chwili. To wyłącznie sprawa jego decyzji" - powiedział Życiu Warszawy prezydent Kaczyński. Jak zauważył, "doświadczenie uczy, że rzadko jedna osoba jest premierem przez całą kadencję", a w ciągu ostatnich 16 lat udało się to tylko Jerzemu Buzkowi. "Dlatego w przyszłości nie można wykluczyć zmiany premiera, choć na razie nic na to nie wskazuje. W tej chwili mogę powiedzieć, że premierem jest i będzie Kazimierz Marcinkiewicz" - powiedział Lech Kaczyński. Ostatnio sam Jarosław Kaczyński nie wykluczał, że w przyszłości mógłby zastąpić na stanowisku premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Zaznaczał wówczas jednak, że po planowanej rekonstrukcji rządu nie ma planów wymiany premiera.
W tym tygodniu PiS podpisało umowę koalicyjną z Samoobroną i kilkoma posłami Ligi Polskich Rodzin (LPR). I choć wciąż brakuje mu większości parlamentarnej, na razie deklaruje, że rząd będzie trwał. Do rekonstrukcji rządu ma dojść pod koniec przyszłego tygodnia.
Jak sugerowały media, zastąpienie Marcinkiewicza przez Jarosława Kaczyńskiego byłoby możliwe, gdyby lider Samoobrony Andrzej Lepper próbował sparaliżować prace rządu. Wcześniej Lepper domagał się wymiany premiera i przejęcia jego obowiązków przez szefa PiS. Prezydent nie spodziewa się jednak problemów ze strony Leppera.
"(...) jeśli lider Samoobrony chce w 2010 roku starować jako poważny kandydat w wyborach prezydenckich, do tego czasu musi pokazać, że jest odpowiedzialnym politykiem zdolnym do współrządzenia. Awantury polityczne nie będą mu się opłacały" - powiedział Życiu Warszawy prezydent Kaczyński.
((Autor: Adrian Krajewski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel.