Reklama

Czy będzie można odliczyć oszczędności od podatku?

Odliczeń od podatku lub dochodu środków ulokowanych na indywidualnych kontach emerytalnych chce resort pracy i polityki społecznej. Potrzebna jest jednak zgoda minister finansów Zyty Gilowskiej

Publikacja: 10.05.2006 08:42

W IKE można oszczędzać od września 2004 r. Konta mają być uzupełnieniem emerytury. Produkt, w porównaniu Z oczekiwaniami, cieszy się niewielkim zainteresowaniem. Pod koniec 2005 r. było 428 tys. takich kont (zgromadzono na nich 690 mln zł). W 2004 r. ówczesny wiceminister gospodarki i pracy Krzysztof Pater spodziewał się, że ich liczba sięgnie 2-3 mln.

Minister pyta firmy

Jak powiedział "Parkietowi" wiceminister pracy i polityki społecznej Kazimierz Kuberski, najlepszą zachętą do zakładania IKE byłaby możliwość odliczenia podatkowego. Ministerstwo Finansów ma policzyć, jak bardzo uszczupliłoby to wpływy do budżetu. - Symulacje zrobimy do końca tego miesiąca - zapewnia Kuberski.

Nie byłaby to pierwsza ulga podatkowa dla właścicieli IKE. Ich oszczędności zgromadzone na rachunku są zwolnione z tzw. podatku Belki, czyli od zysków kapitałowych. Warunkiem jest m.in. wypłata środków po osiągnięciu wieku emerytalnego i oszczędzanie przez co najmniej 5 kolejnych lat.

MPiPS prowadzi też konsultacje z firmami, które mają w swojej ofercie indywidualne konta emerytalne. Ich propozycje zmian będą brane pod uwagę przy przygotowywaniu projektu nowelizacji ustawy. Zostanie on przedstawiony najprawdopodobniej w czerwcu, kiedy będą już gotowe wyliczenia Ministerstwa Finansów.

Reklama
Reklama

"Modernizację IKE" nowy koalicyjny rząd wpisał w swoją strategię na lata 2006-2009. -Tadeusz Cymański, przewodniczący sejmowej Komisji Polityki Społecznej, uważa, że zmiany w ustawie o IKE są konieczne. Gdyby udało się namówić resort finansów do zmian w ustawie o IKE, byłaby to jedna z pierwszych decyzji nowej minister pracy, Anny Kalaty.

Branża nie chce limitu

IKE okazały się mało atrakcyjne także dla instytucji, które prowadzą konta emerytalne: banków, towarzystw funduszy inwestycyjnych i ubezpieczeniowych, domów maklerskich.

Jedną z przyczyn jest ograniczenie kwoty inwestycji. Na IKE można co roku wpłacić nie więcej niż 150 proc. rocznego średniego wynagrodzenia. Obecnie jest to 3521 zł. Dodatkowo oszczędzający ma prawo zmienić podmiot zarządzający już po 12 miesiącach od założenia konta. To dobre dla klienta, ale mało korzystne dla oferujących IKE. Niskie wpłaty sprawiają, że biznes zaczyna być rentowny dopiero po kilku latach.

Dlatego branża finansowa mówi też o zniesieniu limitu wpłaty. Zarządzający kontami chętnie widzieliby w nowelizacji wydłużony do 2-3 lat czas, po którym klient ma prawo przenieść IKE do innej firmy. Tylko wtedy można rzeczywiście ocenić efektywność inwestycji. Na koniec 2005 r. najwięcej tego typu kont prowadziły towarzystwa ubezpieczeń (ponad 267,5 tys.). Liderem jest PZU. Obecnie prowadzi ich ponad 200 tys.

Najwięcej oszczędzają

Reklama
Reklama

w biurach maklerskich

Wielu klientów zdołały przyciągnąć także fundusze inwestycyjne (130,6 tys. na koniec 2005 r., mniej - banki (49,2 tys.). W domach maklerskich IKE cieszyły się najmniejszym zainteresowaniem (7,5 tys.). Okazuje się jednak, że klient domu maklerskiego wpłaca najwięcej na IKE, średnio - 3,3 tys. zł. Natomiast klient ubezpieczyciela inwestuje w ten produkt średnio 1,2 tys. zł. Niewykluczone, że podwyższenie limitu wpłaty zachęciłoby do oszczędzania wyższych kwot.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama