Przedstawiciele MFW zakończyli właśnie spotkania z polskim rządem i instytucjami finansowymi. - Polska znalazła się we wzrostowej fazie cyklu gospodarczego i korzysta z przystąpienia do Unii Europejskiej - podsumowała Susan Schadler, szefowa misji Funduszu. MFW podniósł szacunki wzrostu PKB: do 4,8 proc. w 2006 r. i 4,5 proc. w 2007 r. To liczby zbliżone do rządowych prognoz (odpowiednio 5 i 4,6 proc.). Na nieco wyższym poziomie Fundusz prognozuje poziom inflacji w 2007 r. (2-2,25 proc. - rząd zakładał 1,9 proc.). MFW zasugerował Radzie Polityki Pieniężnej wstrzymanie się ze zmianami stóp procentowych. Rekomendacje Funduszu, choć nie tak ważne, jak na początku lat 90., wciąż są bacznie analizowane przez rynki finansowe.
Cięcia będą nieodzowne
Ekonomiści MFW twierdzą, że najważniejszym zadaniem dla rządu będzie obniżenie deficytu budżetu na 2007 r. - Rekomendujemy pułap 26 mld zł. Taka wysokość ustabilizuje dług publiczny i przyśpieszy wzrost gospodarczy - powiedziała S. Schadler. Rząd zapewniał do tej pory, że przyszłoroczny deficyt nie przekroczy 30 mld zł.
Fundusz podkreślił, że dobra realizacja dochodów budżetowych to za mało, aby zredukować niedobór w kasie państwa. - Potrzebne będą ograniczenia po stronie wydatków - powiedziała S. Schadler. Według MFW, gra jest jednak warta świeczki. - Państwa, które ograniczyły potrzeby pożyczkowe, doświadczają teraz szybszego wzrostu PKB - stwierdziła szefowa misji. Jest także inny powód. Szacunki Funduszu wskazują, że niższy o 4 mld zł deficyt pozwoli ograniczyć niedobór sektora rządowego i samorządowego w stosunku do PKB o 0,5 pkt. proc. To zbliży Polskę do wypełnienia kryteriów fiskalnych obowiązujących w Unii Europejskiej (deficyt poniżej 3 proc. PKB). Według styczniowych prognoz rządu, deficyt sektora rządowego wynieść miał w 2007 r. 3,9 proc. PKB. Od tego momentu mamy jednak lepsze dane o wzroście gospodarczym.
Jak to zrobić?