W ciągu niespełna dwóch tygodni indeks WIG20 stracił już ponad 15 procent. Równie złe rezultaty notują indeksy regionu.
"Nie fajnie rozmawia się z ludźmi po drugiej stronie telefonu. Nastroje są naprawdę fatalne, co tu dużo mówić. Jedyna wiara to krajowe TFI, ale jeśli one zaczną notować umorzenia może być jeszcze gorzej" - powiedział makler z jednego z największych biur w Polsce. Dziś poza akcjami Grupy Kęty, Boryszewa i Orbisu tracą na wartości wszystkie akcje wchodzące w skład indeksu WIG20. Najmocniej, bo o ponad 5 procent - spadają akcje węgierskiego MOL, KGHM Polska Miedź, Agory, Prokomu Software i Netii. W regionie nastroje też są bardzo złe i analitycy nie widzą dużych szans na trwalsze odbicie w trakcie najbliższych sesji. Praski PX50 zniżkuje o prawie 4 procent, a budapesztański BUX o 3 procent, podczas gdy giełdy rosyjska i turecka tracą ponad 3 procent. "Wydaje się, że będziemy musieli się zmagać z wysoką zmiennością kursów przez najbliższy tydzień lub dwa. Ceny wyglądają na atrakcyjne patrząc z perspektywy średnio lub długoterminowej, ale w krótkim terminie możemy być raczej światkami dalszego spadku" - powiedział Bohumil Pavlica, makler w BH-Secutities w Pradze.
((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))