Z ok. 70 mln płatności obsługiwanych miesięcznie przez Krajową Izbę Rozliczeniową, 60 mln jest dokonywanych w okienkach bankowych czy na poczcie - powiedział Tadeusz Ołdakowski, prezes KIR. - Nie jest usprawiedliwieniem to, że poziom naszej zamożności jest niski. Nie jest problemem liczba rachunków. Ich jest dość dużo, niemal wszyscy młodzi ludzie mają konta. Może w grę wchodzi przyzwyczajenie albo brak wiedzy - zastanawiał się Oldakowski na zorganizowanej przez KIR konferencji poświęconej płatnościom bezgotówkowym.

- Wysokie ceny usług bankowych są jednym z rzadziej wymienianych powodów, dla których połowa Polaków nie korzysta z usług bankowych - powiedział Adam Tochmański, dyr. Departamentu Systemu Płatniczego NBP. Powołał się na przeprowadzone na zlecenie banku centralnego badania firmy Pentor. Według nich, 52 proc. Polaków deklaruje, że nie ma rachunku w banku. Jednocześnie tylko 1 proc. ankietowanych zadeklarowało, że kwestie cenowe mają wpływ na brak konta.

Dlaczego duża część Polaków nie decyduje się na otwieranie kont? - Najczęściej mówią, że nie mają takiej potrzeby, ale powodem jest też brak dochodów i przyzwyczajenie do gotówki - powiedział Tochmański. Efekt? Na każde 100 transakcji dokonywanych przez statystycznego Kowalskiego, w 98 przypadkach jest wykorzystywana gotówka. Zdaniem A. Tochmańskiego, główną barierą dla rozwoju obrotu bezgotówkowego jest niekorzystna sytuacja ekonomiczna: wysoki poziom bezrobocia i niskie dochody dużej części Polaków. Przedstawiciel NBP przyznał jednak, że część osób odstrasza polityka cenowa banków - fakt, że opłaty za rozliczenia gotówkowe są znacząco wyższe od cen operacji bezgotówkowych.

Według Andrzeja Wolskiego, dyrektora generalnego Związku Banków Polskich, części osób nie uda się przekonać do korzystania z usług bankowych. - Zdarzyło mi się niedawno rozmawiać z ludźmi mieszkającymi kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy, którzy ciągle używają jednostek sprzed denominacji złotego - powiedział.